Wysłany: 2010-09-11, 20:02 Ugięta felga- dorga prawna do odszkodowanie
Witam jadąc zadowolony na miasto ok 55km wpakowałem się w dziurę i to nie małą przecięło mi opone i ugięło felgę na dodatek zginął też kapsel z niej Super taka droga i żadnego oznaczenie wyszedł koleś mieszkający na przeciwko i powiedział że nie jestem pierwszy dziura jest od tygodnia . Postanowiłem zadzwonić po policje zobaczyli to wszystko uszkodzenie dziurę i spisali w notesie i powiedzieli że mam się zgłosić po protokół i ubiegać się o odszkodowanie. Mam 2 świadków kierowce przede mną i "sąsiada dziury". Są jakieś szanse że uzyskam jakieś odszkodowanie jak to wygląda??
ehhh polskie drogi
Z tego co się dowiedziałem to mam odebrać to zaświadczenie i pojechać do zarządu dróg i pewnie wtedy wszystko wyjdzie. Ale znając Polskę to niewiem jak to będzie. Prostowanie felgi ok 100zł do tego 2 opony na przód także ciekawie się robi. Uda się wyjść chociaż na 0?
matias31 podczas takiego zdarzenia lepiej wezwac policje i wszystko spisza porobia fotki ,i to beda dowody w sprawie o odszkodowanie.skoro policja była i masz swiadkow to o zwrot pieniążkow mozesz byc spokojny.Jesli były by jakies z tym problemy zawsze przysluguje ci prawo do odwolania sie do decyzji jaka wyda gmina.
Fotki policja mi kazała samemu zrobić przyjechać na drugi dzień i zmierzyć dziurę (1m*1,5 a wysokość 10cm ) nie byłem pierwszy to jest na takim wąskim łuku że nie możliwe jest minąc się z samochodem z naprzeciwka nie wpadając w nią tylko fosa zostaje też mi wybór
Ok uszkodzona felga do prostowania opona rozcięta mogę się domagać wymiany kompletu bo jak to jedną wymieniać
Napraw mam dokonać sam i przedstawić im faktury, czy dostanę z góry kasę na oko
Jak to z tym wszystkim jest
Idziesz do "wlasciciela" drogi i wtedy wszystko co dostales pokazujesz (od policji itp.)
Co do odszkodowania to dostaniesz zwrot za opone ale nie za nowa tylko odejma od ceny nowej amortyzacje (czyli jak jezdziles nia np. dwa lata i jej bieznik byl slaby to dostaniesz bardzo malo, nigdy nie dostaniesz kasy za nowe opony)
Ok byłem w urzędzie dróg powiatowych zawiozłem im notke policyjną wraz ze zdjęciami. Kazali mi się umówić z takim panem żeby zobaczyć tą dziurę i tak byliśmy on spisał wszystko i dał mi drugą notatkę którą też musiałem im zawieść Nie byłem pierwszy był też tam pan który na tej samej dziurze rozwalił felgę opone i amorka to teraz pewnie muszę czekać oni mają to wysłać tam gdzie mają drogi ubezpieczone (interisk) a ja mam czekać ciekawe jak długo i po co
no to zależy od tego goscia co bedzie z toba ogladal ta dziure .w zalenosci od tego jak szybko rozpatrza sprawe ,biorac pod uwage rodzaj uszkodzen ,powinienes dostac zwrot pieniedzy.
jak ja miałem wypadek to było w nocy i dostałem takiego strzała w przednie koło że poszło gdzieś w pola to nie chcieli mi tego uwzględnić, rzeczoznawca powiedział że felg nie bierze pod uwagę i zostałem z trzema... Porąbane to jest, no miałem komplet ładnych felg, nagle jakiś głupek wali mnie w bok i nie mam felgi, a ubezpieczeniówka mi za to nie zwróci... Ani felgi ani pieniędzy na nowe...
Przykład trochę inny niż u kolegi, ale warto o tym wiedzieć...
Coś tam ruszyło był taki Pan na oględzinach stwierdził ze felga do wywalenia (da się wyprostować) opona też i zbieżność profilaktycznie oczywiście wszystko - koszta amortyzacji mam nadzieję że prostowanie się wróci bo opony i tak do wywalenia dostałem kwestionariusz o zawiadomieniu o szkodzie (4 kartki A4) i mam go uzupełnić w przeciągu 7 dni i go odesłać a oni wycenią szkodę. Także zobaczymy jak to będzie będę na bieżąco uzupełniał temat może komuś się przyda
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach