Wysłany: 2011-08-16, 08:07 problem z ubezpieczeniem
wypadek zdarzył się wczoraj kolo godziny 1 rano. Długa historia, więc trochę skrócę. Podwoziłem takiego kolesia którego praktycznie nie znałem i był pijany ale znał go mój kolega co pojechał z nami, potem już mieliśmy wracać do domu ale spotkaliśmy kolegów tego podwożonego i kazali mi jeszcze pojechać zawieźć ich na jakiś festyn, dali na paliwo to okej. Po drodze podwożony chciał żebym dał się mu przejechać ale mówiłem że nie. Ale po drodze na ten festyn jeden mi zaciągną ręczny, drugi(z jego kolegów) skręcił mi kierownicą na zatoczkę autobusową i samochód się zatrzymał. Męczyłem się z nimi kolo 10 minut i pomijając szczegóły zabrał mi kluczyki i kazali wsiadać do tyłu. W trasie zapiepszał koło 180 km/h i nie dało się go zatrzymać, w końcu uderzyliśmy w kie ceed z prędkością około 160. Sprawca i jego koledzy odrazu uciekli, nikomu odziwo nic się nie stało, obydwa samochody do kasacji. I teraz moje pytanie czy będe miał jakieś problemy z ubezpieczeniem? Bo już nawet nie chodzi mi o moj samochód tylko o tą kie w dodatku kia byla z warszawy a ja i wypadek z rzeszowa i laweta bedzie zaplacona z ubezpieczenia czy wszystko z własnej kieszeni? Zaraz po wypadku ja zadzwoniłem po policje i wszystko im powiedziałem.
Silnik: 1.8 ABS + GAZ
Wiek: 22 Dołączył: 06 Sie 2011 Posty: 714 Skąd: ma wiedzieć ?
Wysłany: 2011-08-16, 09:09
mysle ze normalnie w cenie ubezpieczenia odholuja po to placone jest ubezpieczenie raczej ale chetnie zobacze co inni na to. swoja droga ja bym sie probowal dobrac do tych "kolegow" bo Ci auto skasowali chociaz pozniej moze byc przerabane szkoda
dlatego nie podworze bardzo pianych jedynie takich co wedlug przepisow nie moga jechac autem a zuliki niech ciagna z buta.
Właśnie dla mnie najważniejsze jest teraz to aby ta kia została naprawiona/spłacona z ubezpieczenia i jej holowanie. Mój samochód to teraz jest rzecz mniej ważna. Bo to masakryczne pieniądze są przecież. Do warszawy z Rzeszowa laweta wyjdzie podejrzewam że spokojnie z 10 tysięcy a kia pewnie zostanie wyceniona na jakieś 40 tysięcy.
Podpisując polisę masz napisane na jaką kwotę opiewa OC czy NNW. Tu właśnie tkwi haczyk w tanich polisach - biorą na siebie mniejszą odpowiedzialność. Martwiłbym się jakbym spowodował wypadek z 10 S-klasami na lawecie niż tą Kia.
Moim zdaniem spokojnie OC to pokryje.
Pozdro
Właśnie dzwoniłem do ubezpieczyciela i on powiedział że za kie zwrócą pieniądze ale za mój samochód nie. I to jeszcze nie na 100 procent. tak czy siak jestem w dupie.
walcz i wyciągaj kase z ubezpieczalni jak da rade jakoś , są prawnicy co walczą z ubezpieczalnia i wyciagają ładną kase , a do tych kolesi pojechal bym z policją a po odwiedzinach policji wrócił bym z kumplami i konkretnie wpie.....ł , i tak na marginesie teraz wiesz sie nie znajomych sie nie podwozi nawet jak y dawali 200zl na paliwo ,
Dinuś, Ja tak samo pijanych nie biorę, ale jak są to znajomi to wewalam ich na tył... (zresztą wiedzą że u mnie w środku auta panują ostre zasady i nawet po pijaku mi szyb z tyłu nie smarują paluchami jak zaparowane )
Ale co do tych kolesi co spowodowali wypadek itp to powinna się policja tym zająć że to ich wina i ich ukarać albo coś nie można??
napewno jakaś kara za taki incydent z kluczykami i resztą czy coś musi być jakiś przepis postępowanie karne na nich...
ja bym sie chyba na całego i tak jak Dinuś, zebrał ekipę i
co to za historia przy 160 dzwon i wszyscy zyja zdarzyli uciec hhmm andersen lepszych bajek nie pisze.. a nie masz troche sily zeby za leb frajerstwo brac
_________________ JAK RYCERZE ZAWSZE BRONIMY HONORU {Z}
Z tym oc to nie chcę straszyć, ale było chyba coś takiego, że ubezpieczając auto pytają czy ktoś inny również korzysta z pojazdu. I jeżeli wówczas się powie że nie a teraz taka sytuacja to może być problem.
Dzięki wszystkim za odpowiedzi, sam nie wiem co z tego wyniknie aż się boje. A co do kolegi który mi nie wierzy to nic nie moge poradzić samochód stoi na parkingu strzeżonym policji, nie mam do niego wglądu nawet ja. Zdjęć dlatego na razie nie zrobię.Powiem tyle że to nie był totalny dzwon że prostu w dupe mu wjechaliśmy tylko prawa strona golfa w lewa strone kii. Golf musiał się jeszcze wsunąć pod kie bo miał takie ślady na błotniku i masce i kia nie była z zewnątrz rozwalona praktycznie nic( nie przyglądałem się) ale z zewnatrz urwało pół zderzaka i klosz z lampy tylnej spadł a tak po za tym to wydarte zawieszenie właśnie lewe tylne. A golf totalna miazga aż szkoda gadać. Wydarte też zawieszenie jeszcze gorzej niż w kii i zrobił się z niego taki banan aż tak go skrzywiło. Bedą zdjęcia jak auto dostane. A propo bo tam pisaliście że typkiem się zajmie policja czy ja mam zgłośić jeszcze coś? A co do zemsty' i wydarciem kasy to już się myśli bo zalazł za skórę jeszcze komuś. Ale będę szczery z tym typkiem będzie ciężko.Wszędzie znany wszędzie koledzy siedział w pierdlu i duży jest w huj. Ale jakoś to będzie
No właśnie. A znalazłem kopie tego małego dokumentu z ubezpieczeniem co się wozi z dowodem i tam wyczytałem tylko że: Suma gwarancyjna dla jednego zdarzenia na terytorium Polski :
1)2500000 eur dla szkód na osobie
2)500000 eur dla szkód w mieniu
i na kartce tego nie pisało ale mam też ponoć nw i czy to nw coś zmienia co do zwrócenia pieniędzy z ubezpieczenia? Za mój samochód?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach