Mam maly problem... po wypadku w ktorym bylem poszkodowanym mam nastepujace uszkodzenia :do wymiany prawy blotnik drzwi lampa atrapa migacz wgnieciona miska olejowa urwana pompa lapa trzymajaca pompe wygiety alus i nie wiadomo co z wachaczem.... byl rzeczoznawca spisal wszystko dal mi pismo ktore mam wypelnic i powiedzial ze mam czekac na ich odzew.... czekalem prawie 2 tyg i wkoncu zadzwonilem do goscia z compensy (bo w tej ubezp byl sprawca ubezp) ktory prowadzi moja sprawe i powiedzial ze koszt naprawy auta to 8 000zl co przewyzsza wartosc mojego samochodu w zwiazku z tym wyplaca mi tylko 2 700 poniewaz auto jest warte 4 000 zl a za wrak dostane 1300 i wychodzi 2 700.... ale ja sie z tym nie zgdazam bo ta kwota mnie nie zadowala... .za te pieniadze nie wiem czy starczy mi na remont samochodu...
co robic w takiej sytuacji? czy wogole mozna cos zrobic?
jedyne wyjscie jechac do serwisu ,niech oni wucenia szkodyi ,koszt naprawy i odwołaja sie zdecyzja ,ze sie nie godzisz na takie warunki,jakie wystawiła Compensa.oni tak kreca bo chca czesc kasy dla siebie wziasc.
Silnik: 1,8
Dołączył: 16 Maj 2008 Posty: 14 Skąd: Stalowa Wola
Wysłany: 2009-08-02, 11:06
to bedziesz miał powazny problem skoro w ten sposób rozliczaja ci szkode wiec dla nich jest to szkoda całkowita a ta w polskim prawie wedłóg ustawy powinna byc tak rozliczona zeby poszkodowany mógł zakupic takie samo auto innymi słowy powinni wypłacic wartosc rynkowa auta przd wypadkiem jednak oni zawsze robia to po swojemu
miałem podobny przypadek jakis czas temu i z tym ze moje auto wycenili na 3500 a wrak na 350 jednak uszkodzenia mojego były o wiele mniejsze auto jedziło jescze poł roku zanim zrobiłem
w tej chwili to ratuje cie tylko niezalezny zeczoznawca bo pomijajac to ze zle interpretuja szkode calkowita to zawyzyli wartosc tzw wraku (moje zdanie)
w moim przypadku uszkodzony błotnik lewy tylny auto trzydrzwiowe i lekko drasniete drzwi a wrak wyceniono na 450 zł a auto przed wypadkiem na 3500 zł pokazuje to w bilansie z twoim przypadkiem jak dowolnie TU rozliczaja szkody robia to tak zeby zapłacic jak najmniej
kolego który rok aułtka masz ja mam 95 i wycenili ma na 6.800 dostane 5500 mam rozwalony cały przedni pas zderza, gril urwane uchwyty lamp i maska. no i tylnia klapa cały prawy błotnik drzwi, wyrwany amorek wyleciała szyba boczna, zgięty dach i pogienty alus i zderzak . babka mi walnęła w tył i tak mi skasowała auto reszte wycenili mi na 1300 zł ciekawe z kąd oni biorą te ceny ja tyle szukałem bo chciałem zobaczyć czy za te 6800 kupie takiego samego mk3 ale niestety nie kupie heh. to właśnie jest Polska sprawiedliwość że nie winny człowiek zawsze jest stratny
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach