Silnik: 1.6 75KM ABU
Dołączył: 23 Lip 2008 Posty: 436 Skąd: no czesc
Wysłany: 2010-09-16, 07:31 Jakie AC do golfa 94'
Witam wszystkich, dawno mnie nie bylo.
Otoz ostatnio sprowadzil mi sie nowy sasiad i w ramach podwyzszenia sobie respektu na dzielni przerysowal mi 2 razy auto. Teraz zastanawiam sie czy nie wykupic AC stad tez pytania:
U kogo warto te AC brac i z jakimi opcjami (jakies naprawy tylko w aso itd) ? Czy nie ma problemu z AC dla 16 letniego auta ? Jakich kwot sie spodziewac do zaplaty takiej skladki ?
Slyszalem, ze przez amortyzacje wyplacaja grosze, a sam mialem podobna sytuacje gdyz w sluzbowym Superbie, kupionym w salonie w 2008r zostal zarysowany zderzak przez mojego kolege i z AC wycenili mi to na 200zl gdzie samo malowanie elementu bez lakieru u nas wynosi 250zl.
Jak to jest z tym AC na te nasze stare trupy ? Warto czy nie warto, wiem, ze sasiad dalej bedzie szalal, sprawy pozglaszane na policje ale nikt nikogo do kryminalu za to nie wsadzi wiec moga mi rysowac dalej i pasowalo by sie zabezpieczyc bo nastepne moga byc szyby albo moje nowe opony.
Nikt Ci nie da AC za takie auto, chyba że im zapłacisz około 5000zł co będzie maksymalną kasą jaką dostaniesz od nich przy jakimkolwiek wypadku
_________________ Moje mk3 “go to work, send your kids to school
follow fashion, act normal
walk on the pavements, watch T.V.
save for your old age, obey the law
Repeat after me: I am free”
AC w takim aucie moze byc wznowione tylko i wylacznie jesli samochod wczesniej na terenie RP mial juz AC. Choc i to nie jest regula. Za stare mamy wozidla.
_________________ Alten VW Fück Opel ~VAGSTYLE~ MK3
podejdz do ubezpieczalni i zapytaj sie o mini ac szwagier tez ma starsze auto a cos gadal ze bedzie mogl zrobic ac od zwierzat lesnych ale nie chce klamac.podejdz zapytaj. a z rysami to jeszcze mozesz zglosic na policje tylko musisz goscia przydupic na goracym wtedy gosc ci kryje koszty naprawy. jest sprawa w sadzie komornik wchodzi jemu na pensje a ty dostajesz kase. czytalem o tym jak znajde to wkleje. gosc pod blokiem rysowal auta (starszy pan) nagrali na kamere byli swiadkowie i gosc bulil a wlasciciele aut maja spokoj.
Niektóre ubezpieczalnie maja AC i auto nie moze byc starsze niz 15letnie... a jeszcze inne do 10letnie
Wiecej niz 15letnich AC nie slyszalem.
Jacol napisał/a:
Slyszalem, ze przez amortyzacje wyplacaja grosze, a sam mialem podobna sytuacje gdyz w sluzbowym Superbie, kupionym w salonie w 2008r zostal zarysowany zderzak przez mojego kolege i z AC wycenili mi to na 200zl gdzie samo malowanie elementu bez lakieru u nas wynosi 250zl.
Jak ktos opłaca najtansze AC to nie ma co sie dziwić ....
Jacol napisał/a:
Jak to jest z tym AC na te nasze stare trupy ? Warto czy nie warto, wiem, ze sasiad dalej bedzie szalal, sprawy pozglaszane na policje ale nikt nikogo do kryminalu za to nie wsadzi wiec moga mi rysowac dalej i pasowalo by sie zabezpieczyc bo nastepne moga byc szyby albo moje nowe opony.
Opony i szyby mozna ubezpieczyc oddzelnie... zazwyczaj nie ma ich w umowie AC trzeba dopłacac jak sie chce... tak samo np Radio.
Niektóre ubezpieczalnie maja AC i auto nie moze byc starsze niz 15letnie...
tak jest w warcie i pzu wiem bo mam ac w pzu a teraz przechodze do warty. szyby w ac sa w warcie w pzu nie (dodatkowo oplacalem 50zl na rok.) jesli alto skonczy 15 lat to tego nie przeskoczysz. a np w warcie jest ac exskluziw ale auto tylko do 10 lat. auto warte jest np. rynkowo 15000 a ty zanosisz papiery ze w aucie zmieniles to i to i auto jest warte 30000 obecnie. wtedy jesli przejdziesz ogledziny auta przez zeczoznawce to auto ubezpieczasz od 30000 a nie od 15000 jak jest warte rynkowo. w razie kradziezy tego auta dostajesz 30000 ale tylko przez 1 rok od zawarcia ac. mini ac obejmuje szyby felgi opony lub sprzet w srodku auta(to co nie jest fabrycznym wyposazeniem) nic nie ma o budzie lub stluczkach acha ac mini obejmuje tez zwierzeta lesne.
[ Dodano: 2010-09-16, 18:01 ]
Jacol napisał/a:
Slyszalem, ze przez amortyzacje wyplacaja grosze, a sam mialem podobna sytuacje gdyz w sluzbowym Superbie, kupionym w salonie w 2008r zostal zarysowany zderzak przez mojego kolege i z AC wycenili mi to na 200zl gdzie samo malowanie elementu bez lakieru u nas wynosi 250zl.
ja mialem mini Ac jak bylem w Alianzie ale to jest tylko pomoc jak cos sie stanie z autem podczas jazdy sam nawet nie wiem na jakiej zasadzie to dzialalalo .
Silnik: 1.6 75KM ABU
Dołączył: 23 Lip 2008 Posty: 436 Skąd: no czesc
Wysłany: 2010-09-16, 18:52
radomiak napisał/a:
podejdz do ubezpieczalni i zapytaj sie o mini ac szwagier tez ma starsze auto a cos gadal ze bedzie mogl zrobic ac od zwierzat lesnych ale nie chce klamac.podejdz zapytaj. a z rysami to jeszcze mozesz zglosic na policje tylko musisz goscia przydupic na goracym wtedy gosc ci kryje koszty naprawy. jest sprawa w sadzie komornik wchodzi jemu na pensje a ty dostajesz kase. czytalem o tym jak znajde to wkleje. gosc pod blokiem rysowal auta (starszy pan) nagrali na kamere byli swiadkowie i gosc bulil a wlasciciele aut maja spokoj.
Akurat procedury sadowe znam i niestety ale prawomocny wyrok to nie pieniadze. Z gowniarza nie sciagna, matka zyje z jakims konkubentem ktory i tak ma komornika z a renty zabieraja do okreslonego procentu i niestety ale bylbym ktorys w kolejce. Tutaj sprawa nie jest prosta i niestety ale sad nic nie zalatwi.
[ Dodano: 2010-09-16, 19:57 ]
radomiak napisał/a:
[ Dodano: 2010-09-16, 18:01 ]
Jacol napisał/a:
Slyszalem, ze przez amortyzacje wyplacaja grosze, a sam mialem podobna sytuacje gdyz w sluzbowym Superbie, kupionym w salonie w 2008r zostal zarysowany zderzak przez mojego kolege i z AC wycenili mi to na 200zl gdzie samo malowanie elementu bez lakieru u nas wynosi 250zl.
to malo jakos :dobani: ja za blotnik dostalem 520zl
Ubezpieczenie OC i AC kosztowalo cos kolo 5tys - pakietowe brane z salonu przy kupnie auta. Allianz jak dobrze pamietam. Albo ubezpieczyciel chcial sie kopac w wysylanych skargach i niezgodach albo chcial wymusic naprawe bezgotowkowa. Stanelo na tym, ze dalej jest porysowane, kasy chyba nikt nie wzial bo nie bylo czasu, auto ciagle w ruchu. W 2 lata natluklismy nim 140tys, w tamtym tygodniu wyciety dpf bo oczywiscie trafil sie 2.0 TDI z mokrym dpfem i jego wymiana w aso kosztowala kolo 4 tysi. Wysypal sie przy 110 tys km.
Akurat procedury sadowe znam i niestety ale prawomocny wyrok to nie pieniadze. Z gowniarza nie sciagna, matka zyje z jakims konkubentem ktory i tak ma komornika z a renty zabieraja do okreslonego procentu i niestety ale bylbym ktorys w kolejce. Tutaj sprawa nie jest prosta i niestety ale sad nic nie zalatwi.
Jacol, Masz racie tylko ten ;moj" gosc byl emerytem i z tego co pamietam goscie zrobili naprawy za ktore zaplacila ubezpieczalnia a zciagali z goscia emerytury czy renty nie wiem. tylko sie zastanawiam jak gosc byl ubezpieczony?? bo ja z zana mamy ubezpieczenie oprucz oc i ac jeszcze cywilne np jak nasz dzieciak wybije szybe sasadiowi to my bezposrednio nie placimy tak samo jest z pieskiem jak pogryzie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach