Tylko i wyłącznie znajomości mogą pomóc. Odstawienie zdekompletowanego auta do punktu utylizacji będzie skutkowało dopłatami za brakującą masę pojazdu. Najlepiej mieć znajomych w takiej stacji utylizacji
Czasem można trafić kogoś kto kupi samą budę (nie wnikam po co choć wiem) za jakieś grosze, a reszta pozostaje nam w łapkach wraz z umową kupna-sprzedaży auta.
Pamiętam jak oddawałem malucha do stacji, a że sie nie mieścił na dostawczaka to pociąłem go diaksem. Aż sie wtedy koleś śmiał że mniej roboty ma.
jaka się podepnę pod temat
mój golf jest zmasakrowany z że kupiłem go niedawno 8 maja to narazie zdążyłem wypowiedzieć umowę z pzu oraz wnieść opłatę za pojazd
nic wiecej nie robiłem auto pójdzie na czesci 96 rok 1.9 TDI 110 silnik AFN
wersja bon jovi elektryki masę naped prawie dobry szkoda mi go teraz rozbierać myślałem zrobic swap do innego gofra i niemiec problemów z tym rozwalonym pasowało by go wyrejstrowac
niechce spisywac lipnej umowy bo potem bywa rużnie
_________________ Bóg kocha wariatów, tylu ich stworzył
witam, rowniez mam podobny problem, mam rozbite auto i nie chce oddac go za jakies gorsze na zlom tylko zalatwic formalnosci i zachowac dla siebie, ma ktos jakis dobry pomysl?
jak policja nie zabrala dowodu, to prosta sprawa wytnij ladnie numery z belki i sprzedaj a moze pomozesz komus i zrobo sobie szczepana a i ty zamiast stracic jeszcze zarobisz,
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach