Wysłany: 2010-01-12, 22:27 skok pedału hamowania nagle sie obnizył...
Witam, mam problem z hamulcami w swoim ABFie, otóż podczas niedzielnej podrózy nagle pedał strasznie zszedł na dół, prawie nie hamował. Na wyłączonym silniku gdy naciskam na pedał schodzi do dołu i słychać takie "tss". potem juz wiadomo jest sztywny. Dodam ze z tyłu dałem nowe hamulce TRW (tarcze z piasta, klocki i łożyska) a przód jest ok. Wydaje mi się że to bedzie servo albo pompa hamulcowa. Mam ten samochód od miesiaca, i chyba od poczatku ABS nie działał. Co mi możecie doradzić? chce jechać na diagnostykę komputerowa, ale wszystkie warsztaty maja po 3 miesiące kolejki..
Jutro spróbuje jeszcze raz odpowietrzyć hamulce, oprócz tego może ktoś podpowie co robić?
Silnik: 1.9 TD Pomógł: 47 razy Wiek: 26 Dołączył: 02 Sie 2008 Posty: 1344 Skąd: TJE
Wysłany: 2010-01-13, 19:57
Na sto procent masz zapowietrzony układ...te same objawy pojawiły mi się wczoraj ale już jest ok.Na początek otwórz maskę i obok zbiorniczka cieczy chłodzącego jest zbiorniczek płynu hamulcowego.Odkręć korek i zobacz czy masz w nim płyn hamulcowy.Mi cały płyn uciekł wężykiem.Stary wężyk poprostu się już kruszył ze starości...płynu zostało tylko na dnie...hamulec reagował ale tak jak mówiłeś wpadał do końca.Wlej nowy płyn (koszt 4zł) i odpowietrzasz układ...robi się to tak:
Odkręcasz odpowietrznik w jednym kole, w tym czasie kumpel naciska pedał hamulca do czasu aż znacznie opadnie, zanim wpadnie w podłogę zakręcasz odpowietrznik. Czynność tę powtórz 2-3 razy. Następnie zrób to samo z drugim kołem. Pamiętaj żeby nie odkręcać obu odpowietrzników na raz, oraz by poziom płynu hamulcowego w zbiorniczku nie spadł poniżej minimum.
A tu skopiowałem z innego forum porade bo nie chciało mi sie juz pisac....
zasada jest jedna 1. kolejność-czyli lewy tył ,prawy tył, prawy przód ,lewy przód.zawsze zaczynamy od najdalszej drogi od pompy hamulcowej.potem jeśli robisz to z kanału to kół nie zdejmujesz dostęp jest super .jeśli jednak nie to zdecie koła bardzo ułatwi robotę i pewność wykonania . na odpowietrznik zakładasz węzyk a drugi koniec dajesz do słoiczka z małą ilością płynu tak by była zanurzona jego końcówka .druga osoba może być teściowa -niech troche popracuje pompuje pedałem około 5 razy i trzyma wciśnięty ty wtedy odkręcasz odpowietrznik i obserwujesz węzyk czy leci powietrze z płynem-pedałcały czas wciśnięty do podłogi. zakręcasz odpowietrznik a teściowa dopiero wtedy zdejmuje noge z pedała. powtarzasz czynność aż do momentu zaniku powietrza w wyciekającym płynie z odpowietrznika .po każdym kole kontroluj poziom płynu w zbiorniczku by pompa nie zaciągnęla powietrza w obieg ,bo całą robotę psu o dope rozbić .nie dolewaj płynu z odpowietrzania tylko świeży tamten ma powietrze w sobie też klapa.pisania dużo ale roboty to z hukiem wyjdzie ok .max.pól godziny.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach