OStatnio coś jakies dziwne odglosy na dziurach slyszalem, pojechalem na przeglad i nic nie ma, okazalo się jedynie ze mam w lewym kole luzny klocek w zacisku, klocki juz sa zuzyte, ale jeszcze troche okladziny jest.
Klocek lata(no tak rusza się) ale jak nacisne hamulec to siedzi sztywno. Mam się schizować, czy olać i jeździć do wymiany??
2011:Integracja Racibrz,Ossy,III VAG Meeting Bielawa,Spot integracja-Wodzisław Śl.,SCP,Spot Między forumowy Opole, Spot Integracja z Czechami Virbice,Zakończenie sezonu Kraków
Silnik: AAM -> AGG Pomógł: 27 razy Wiek: 23 Dołączył: 03 Sie 2009 Posty: 2573 Skąd: Kutno
Wysłany: 2011-09-14, 11:15
nie wiem dokładnie jak to wygląda ale brakuje ci jakiejś blaszki. Niech ktoś ogarnięty w temacie albo właściciel 239mm ci odpowie. Na starych hamulcach też miałem to samo i wystarczył prosty zabieg lecz robił to jeszcze mechanik.
2011:Integracja Racibrz,Ossy,III VAG Meeting Bielawa,Spot integracja-Wodzisław Śl.,SCP,Spot Między forumowy Opole, Spot Integracja z Czechami Virbice,Zakończenie sezonu Kraków
Silnik: TDI AFN ++ Pomógł: 32 razy Wiek: 27 Dołączył: 15 Mar 2008 Posty: 1400 Skąd: Lidzbark Warmiński
Wysłany: 2011-09-14, 16:35
Spokojnie możesz dokupić np w autolandzie, blaszke możesz założyć przy okazji wymiany klockow, możesz bez niej jeżdżac i nic sie nie stanie, jest ona po to właśnie aby klocki nie brzęczały.
_________________ Zapraszam do obejrzenia mojego "ARL"-a;-)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach