Silnik: 1.9TDI 1Z Pomógł: 39 razy Wiek: 25 Dołączył: 15 Maj 2009 Posty: 974 Skąd: Bielsko-Biała / Katowice
Wysłany: 2010-08-26, 14:49 Co sie stalo z moimi klockami hamulcowymi?
W polowie czerwca zamontowalem zestaw hamulcow do swojego samochodu. Tarcze ATE powerdisc oraz klocki Ferodo FDB1312. Docierane zgodnie ze sztuka, przez pierwsze 400km bez szalenstw. Pozniej normalna eksploatacja.
Po miesiacu eksploatacji przy jezdzie z otartym oknem uslyszalem szuranie z okolic kola. Na poczatku nieprzeszkadzajace i ledwo slyszalne. Myslalem, ze to kamien wbil sie w opone i stad takie odglosy. Wiec wyjalem drobne kamyczki z bieznika i na jakis czas pomoglo ale odglos wrocil. W momencie nacisniecia hamulca ustawal. Pomyslalem, ze zapiekl sie zacisk (choc to nie jest zacisk H z Kadetta, wiec jak to mozliwe). Ale pozniej nawet naciskanie hamulca nie pomagalo. Znalazlem chwile wolnego czasu, zdjalem kolo i oto co zastalem...
(zdjecia akurat prawego kola bo zdejmujac lewe pomyslalem, ze na prawym jest to samo. Nie mylilem sie.)
Na 1 rzut oka widac jakby klocek sie przemiescil w zacisku. Nie, to przemiescila sie a raczej odkleila od klocka metalowa blaszka z oznaczeniem klocka.
A tutaj widac jak pieknie przefrezowala mi piaste.
I po terapii srubokret + mlotek na swoim miejscu.
Przejechalem sie i... bloga cisza (oprocz klekle )
A teraz pytanie. Czy te blaszki powinno sie zdejmowac/odklejac w momencie montazu klockow hamulcowych? Jak to sie stalo to raczej oczywiste. Klocek dostal temperatury, klej puscil i blaszka zjechala. Ale w instrukcji nie bylo slowa o odklejaniu blaszki...
Narazie wbilem te blaszki na swoje miejsce ale sadze, ze czeka mnie zdejmowanie klockow i reczne odklejanie tego badziewia.
_________________ VW Vento 1.9TDI 1Z ++ Na potęge Posępnego Czerepu, mocy przybywaj! Captain Planet, he's our hero. Gonna take pollution down to (Euro)0
na moje te klocki sa do bani jakies niedorobione. patrze na swoj hamulec 280mm (klocki te same) i tam fizycznie to jest niemozliwe zeby klocek tak sie obsunal
Silnik: 1.9TDI 1Z Pomógł: 39 razy Wiek: 25 Dołączył: 15 Maj 2009 Posty: 974 Skąd: Bielsko-Biała / Katowice
Wysłany: 2010-08-27, 08:51
Wyraznie napisalem, ze to nie klocek sie przesunal w zacisku tylko blaszka po zewnetrznej stronie klocka.
W kazdym badz razie juz wiem co to za blaszka, jakie funkcje spelnia i bede myslal po zdjeciu klocka co z tym zrobic dalej.
_________________ VW Vento 1.9TDI 1Z ++ Na potęge Posępnego Czerepu, mocy przybywaj! Captain Planet, he's our hero. Gonna take pollution down to (Euro)0
pierwszy raz widze taka blaszke. U mnie to wszytsko tworzy jedna calosc wiec patrze na te zdjecia i na to co piszesz i kurde jestem w szoku o co tutaj chodzi xD wyciagnij ten klocek i wez to sobie oblukaj dobrze bo u mnie tam nie wsadzA sie zadnych blaszek
Silnik: 1.9TDI 1Z Pomógł: 39 razy Wiek: 25 Dołączył: 15 Maj 2009 Posty: 974 Skąd: Bielsko-Biała / Katowice
Wysłany: 2010-08-27, 15:01
Dzisiaj wyjalem klocki z zacisku. Kazdy klocek czy wewnetrzny czy zewnetrzny mial czesciowo odklejona blaszke. Blaszka nie jest nitowana, jest klejona. Po zapachu wnioskuje, ze to klej zywiczny, prawdopodobnie epoksydowy. Jak widac badziewny bo dostal temperatury i puscil.
Blaszki odkleilem (najnormalniej w palcach), klocki wlozylem, miejsca stykow zacisku i klocka potraktowalem delikatnie smarem miedzianym. Po odpaleniu pedal hamulca przy 1 hamowaniu wszedl prawie, ze do podlogi, pozniej byl juz twardy jak beton.
A wrazenia sa takie: nic nie stuka, nic nie puka, nic nie szura, hamuje lepiej niz poprzednio.
Byc moze mialem pecha i trafilem na felerny egzemplarz klockow. Jednak na przyszlosc bede szukal klockow, ktore maja nity albo grubo pomalowana zewnatrzna strone bez badziewiastych klejonych blaszek.
_________________ VW Vento 1.9TDI 1Z ++ Na potęge Posępnego Czerepu, mocy przybywaj! Captain Planet, he's our hero. Gonna take pollution down to (Euro)0
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach