Wysłany: 2007-10-22, 14:52 Problem z katalizatorem....
Witam!! Jak wyżej w temacie , mam problem z katalizatorem. Poprostu zaczoł sie sypać. Przez wydech wurzuca jakies kawałki tworzywa o strukturze plastra miodu. Mechanik powiedział mi ze to katalizator na 100%. Mam pytanie , czy bawić sie w kupno urzywanego kata i wymiane , czy dac sobie spokój i jeżdzić dalej Mam obawy czy uszkodzony katalizator nie uszkodzi Sondy Lambda, a co za tym idzie , mój golfik zacznie palić jak czołg. Porsze o wszelkie uwagi i porady.... Pozdrawiam
powinieneś wyciąć katalizator jak najszybciej ponieważ te kawałki mogą zatkać rury od tłumików i bedziesz musiał wymieniac cały układ wydechowy. Za katalizator można wstawić strumiennice jeżeli sondalambda jest przed katalizatorem jeżeli nie to najlepiej jakiś uniwersalny katalizator nowy, nie warto bawić się w uzywane
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach