czytalem troche ze w samym zamku jakas zapadka zamarza, zbiera sie w zamku brud i wilgoc i to zamarza, rygielki odskakuja a drzwi nadal zamkniete. "Pisali", że trzeba dobrać sie do zamka i go po prostu przeczyscic, nasmarowac i na kilka sezonow bedzie spokoj. u mnie zamarzaly uszczelki kupilem w samochodowym jakis silkon czy cos do uszczelek (8 zl) dobrze spryskalem i przy -15 ostatnio dostalem sie do srodka bez problemow.
Ale jaka byla "niespodzianka" z rana jak wyszedlem z domku na uczelnie tak jak zwykle mniej wiecej tyle czasu majac by wsiasc i dojechac a tu drzwi odmowily posluszenstwa najlepsze ze tylko przednie tylnimi sie wpakowalem rozgrzalem auto drzwi z przodu wrocily do normy
i ta mina sasiadki z okna bezcenne
_________________ Masz chwile:>? Zobacz moje MK3 :
ja mam podobny problem bo czasem otworze drzwi wsiąde do samochodu zamkne drzwi i kaplica zatrzasna sie i ani z zewnatrz ani od srodka otworzyc nie mozna, nie wiem czy to cos zamarza czy cos bo jak przejade troche to sie otwieraja i nie wiem co mam z tym zrobic. najgorzej jak wsiade do samochodu w garazu i to sie stanie bo mam maly garaz i prawe drzwi sie nie otworzą a mam 3drzwiowke
No ja mam pdoobny problem co golfiak... najgorsze jest to że czasem wsiąde do samochodu....potem wysiąść moge dopiero jak się dobrze nagrzeje wnętrze. Samochoód cały był suszony niedawno wytarłemwszystkie uszczelki plus zamkki.. uszczelki silikonem potraktowałem zamki olejem silnikowym bo nie zamarza... a inne mogą.. i po tej akcji było 2 dni dobrze.. potem zonk.. wsiadam bagażnikiem..jade do pracy i wysiadam jak człowiek.. a potem znów wsiadam jak małpa i przed domem czuje się człowiekiem...ehhh...przynajmniej ciepło mi jest:)Bo troche się trzeba gimnastykować:)
Mam pomysł taki by rozebrać drzwi.. wyciągnać cały zamek..i denaturatem go potraktować a potem smarem grafitowym...ale tyle roboty, że aż mi sie nie chce brać za to...
Pozdrawiam..
Tuńczyk
ja przed zimą strzykawką wlałem oleju do smażenia w zamki i uszelki popsiukalem silikonem w sprayu do uszelek gumowych i mi wszystko gra zamki płynnie chodzą nic sie nie przycina
Silnik: 1.8
Dołączył: 27 Sie 2008 Posty: 42 Skąd: bielsko-biała
Wysłany: 2009-01-21, 16:31 zamki w golfie?
kurcze za dużo tego tu popisaliście,trochę ogłupiałem,ale najbardziej rozśmieszyło mnie to wchodzenie przez tylną klapę!ja miałem podobna sytuację,podjeżdżam na shella i nie wychodzę z auta bo jak?jeszcze parę rundek po mieście i podobna próba!i ten stres w oczach,czy otworzę!udało się,ale gdybym miał na styk paliwa a wskażnik i tak pokazuje co chce,to zaliczyłbym się do inwalidy 1 stopnia,który nie opuszcza samochodu podczas tankowania!o ile by mi się szyby opuściły
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach