zwracam się ponownie do Was z prośbą. Otóż dziś rano jak wszyscy wiedzą było bardzo zimno (w nocy również) -25 C. Moje autko odpaliło jednak bez większych problemów. Jednak niestety po przejechaniu około 5 km temperatura skoczyła do 110 C i zaczęła migać kontrolka. Więc szybko się zatrzymałam, włączyłam awaryjne i zgasiłam silnik. Co to może oznaczać?? Zamarzł płyn chłodniczy?? Sprawdzałam czy nie ma wycieków, ale nic nie dostrzegłam. Odczekałam około 10 min, odpaliłam silnik i ruszyłam w dalszą jazdę. Temperatura już nie skoczyła, utrzymywała się na poziomie 70 C. Auto przełączyło się bez problemu na gaz, jednak tuż (około 1 km) przed pracą nie chciało jechać na gazie, zaczęło się dławić. Natomiast po przełączeniu na benzynę auto normalnie jechało. Zaznaczę, że mam 20 km do pracy.
Co mogło się stać? Czy to coś poważnego? Ostatnio ciągle coś wymieniam i końca nie widać Panowie powiedzcie, że to nic poważnego
odpal go na postoju i zaczekaj do osiagniecia 90st. ja tez tak mialem,ze plyn robil mi sie jak kisiel,ale na postoju bylo ok,ale jak juz jechalem,to ped pwietrza mrozil plyn w chlodnicy i nie dalo sie jechac. jezeli na postoju,bedzie wszystko ok,to upusc ze dwa litry plynu,a dolej koncetratu
Jeżeli płyn jest w zbiorniczku wyrównawczym to mógł stanąć termostat, lub zamarzła chłodnica. Po przełączeniu na gaz zamarzł parownik.
a jak sprawdzić że płyn jest w zbiorniczku wyrównawczym? po wierzchu nie było żadnego szronu, sopli czy czegokolwiek co by wskazywało na efekt zamarznięcia. A gdzie dolać płynu chłodzącego? Prosto do tej banieczki, która oznaczona jest na nakrętce tak jak kontrolka oznaczająca temperaturę?
Silnik: 1.8 PF Pomógł: 4 razy Wiek: 25 Dołączył: 04 Sie 2009 Posty: 497 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-01-26, 13:40
odkręć korek korek od zbiornicza i zaglądasz do środka jak będzie warstwalodu na powierzchni albo po wsadzeniu śrubokrętu będzie coś o konstystensji kislu zo znaczy że pły w twojej chłodnicy ma ochotę zamarznąć
Na toim miejscu wymienił bym cały ten płyn na nowy i wymienił termostat
koszt to max 60zł a bedziesz miała spokój
zwracam się ponownie do Was z prośbą. Otóż dziś rano jak wszyscy wiedzą było bardzo zimno (w nocy również) -25 C. Moje autko odpaliło jednak bez większych problemów. Jednak niestety po przejechaniu około 5 km temperatura skoczyła do 110 C i zaczęła migać kontrolka. Więc szybko się zatrzymałam, włączyłam awaryjne i zgasiłam silnik. Co to może oznaczać?? Zamarzł płyn chłodniczy?? Sprawdzałam czy nie ma wycieków, ale nic nie dostrzegłam. Odczekałam około 10 min, odpaliłam silnik i ruszyłam w dalszą jazdę. Temperatura już nie skoczyła, utrzymywała się na poziomie 70 C. Auto przełączyło się bez problemu na gaz, jednak tuż (około 1 km) przed pracą nie chciało jechać na gazie, zaczęło się dławić. Natomiast po przełączeniu na benzynę auto normalnie jechało. Zaznaczę, że mam 20 km do pracy.
Co mogło się stać? Czy to coś poważnego? Ostatnio ciągle coś wymieniam i końca nie widać Panowie powiedzcie, że to nic poważnego
może miałaś wode dolaną do chłodnicy i zaczeło ją przyłapywać dlatego temperarura skoczyła
a co do jazdy na gazie w takich warunkach to normalne parownik przymarza jak nie ma dobrego obiegu i dlatego dławi sie na gazie albo jedzie ale jest słaby
przydał by się glikometr żeby sprawdzić przy jakim mrozie zamarza płyn chłodniczy
otóż sprawdziłam poziom płynu w chłodnicy i jest na maximum. Nic go nie ubyło, nie ma też żadnych wycieków. Płyn jest normalnej konsystencji nie kisielowatej. Ogólnie na opakowaniu płynu do chłodnicy jest informacja iż wytrzymuje do -35 C (kupiony na stacji Orlen). To w takim razie co mogło spowodować skok temperatury? Będzie mi się to powtarzać? Do tej pory było wszystko dobrze. Czy może samo to przejdzie? Czy może mróz tak zadziałał?
Silnik: 1.6 ABU + LPG Pomógł: 20 razy Wiek: 21 Dołączył: 14 Sie 2009 Posty: 700 Skąd: TKI | Kielce
Wysłany: 2010-01-26, 15:53
być może przyłapało ci czujnik temperatury albo coś ja od tych mrozów wczoraj miałem tak że przejechałem ok 14 KM a gdy wcisnąłem sprzęgło to samochód gasł a rano było wszystko normalnie x) zobaczysz jutro czy znów temperatura będzie rosła jak znowu będzie rosła to może być wina termostatu
Kolego co do tego zamrazania plynu w zamrazarce to jakas farsa chyba hehe dowcip jakis opcja jest taka do momentu w ktorym silnik nie osiagnie odpowiedniej temp co w tych warunkach jest dosc trudne to auto nie bedzie chodzilo dobrze na gazie dlatego ze jak sie orientujesz gaz jest gazem ze tak powiem a do silnika dostaje sie jako ciecz reduktor ma za zadanie podac odpowiednia dawke gazu ale w postaci ceklej dlatego tez do momentu kiedy reduktor niejest rozgrzany a ogezewa go plyn bedzie ci szarpal tracil moc i gasl takie jest moje zdanie niech mnie ktos poprawi jesli sie myle a co do tego plynu to moze byc napisane ze jest do -1000 prosta sprawa aby to sprawdzic kazdy zaklad mechaniczny ktory zajmuje sie wymiana plynu ma na wyposazeniu cos takiego jak areometr takie cudo do mierzenia plynu chlodniczego w jakiej temp zamarza duzo szybciej i latwiej i masz pewnosc co to za plyn a co do dogrzania silnika proponuje wymiane termostatu. Pozdrawiam !
do momentu w ktorym silnik nie osiagnie odpowiedniej temp co w tych warunkach jest dosc trudne
po przejechaniu tych 20km do pracy powinien osiagnac taka temperature,w ktorej powinien pracowac na gazie bez problemow.
Maciejas napisał/a:
auto nie bedzie chodzilo dobrze na gazie dlatego ze jak sie orientujesz gaz jest gazem ze tak powiem a do silnika dostaje sie jako ciecz reduktor ma za zadanie podac odpowiednia dawke gazu ale w postaci ceklej dlatego tez do momentu kiedy reduktor niejest rozgrzany a ogezewa go plyn bedzie ci szarpal tracil moc i gasl takie jest moje zdanie niech mnie ktos poprawi jesli sie myle
LPG to gaz plynny.wiec od razu do butli trafia w takiej postaci.
LPG to gaz plynny.wiec od razu do butli trafia w takiej postaci. I tu zwracam honor mój blad poj****** strasznie on w reduktorze sie ogrzewa i w postaci lotnej dostaje sie do silnika
Dzieki za zwrocenie uwagi Pozdrawiam!
Silnik: 1.4 LPG Pomógł: 16 razy Dołączył: 24 Sie 2008 Posty: 999 Skąd: OOL / DW
Wysłany: 2010-02-02, 00:57
jak sie silnik przewgrzewa to włąnczamy nadmuch na 3 bieg i grzanie na maxa najlepiej na szybe ewentualnie na nogi
a jak marznie to jak koledzy pisami rozmrażanie tego kisielka i wymiana na cos innego mi borygo marzło to kupiłem w tesco za 18 zł jakis płyn zielony i smigam i dolewam bo ciekni mi zbiorniczek
a i dajcie spokój z tym sprawdzaniem w zamrażarce to smieszne jest
_________________ Bóg kocha wariatów, tylu ich stworzył
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach