Wysłany: 2010-12-19, 23:26 Problem z przełączaniem nawiewu
Moj problem polega na tym iż czasami, z podkreśleniem słowa czasami bo zadarza sie to sporadycznie, przełaczajac nawiew na stopy/szyba/twarz/stopy+twarz nawiew blokuje sie i dmucha caly czas na stopy, a przelaczajac na inne pozycje nie reaguje i wieje dalej na stopy. Nie mam pojecia czym to jest spowodowane, moze cos doradzicie?
Silnik: 1,6 AEE Pomógł: 11 razy Wiek: 25 Dołączył: 04 Maj 2008 Posty: 302 Skąd: Dębica
Wysłany: 2010-12-20, 19:07
Podepne sie pod temat zeby nie robić bałaganu. Mój problem jest trochę innny, mianowicie mam normalny nawiew bez klimy i chodzi o to że lecąc od lewej szyba, stopy, stopy - kabina wszystko jest ok ale na samą kabinę nie da się przełączyć bo pokrętło blokuje się mniej więcej w połowie między tymi dwoma pozycjami i dalej nie pójdzie. Mogę je cofnąć do tyłu na resztę pozycji bez problemu ale na kabine nie da rady. Co to może być i jak to naprawić?
nawiew blokuje sie i dmucha caly czas na stopy, a przelaczajac na inne pozycje nie reaguje i wieje dalej na stopy
Lucas napisał/a:
ale na samą kabinę nie da się przełączyć bo pokrętło blokuje się mniej więcej w połowie między tymi dwoma pozycjami i dalej nie pójdzie. Mogę je cofnąć do tyłu na resztę pozycji bez problemu ale na kabine nie da rady
sprawdzcie mocowanie linek od pokretel nawiewu a dokladniej mocowanie pancerza u mnie zeskoczylo na dole rozbieralem tunel i od spodu sie dostalem. pancerz trzyma taka blaszka przy pokretlach i w plastikach przy tej skrzycce pod spodem idzcie po linkach i zobaczycie co jest nie tak acha jeszcze 1 jak przelaczacie pozycie na pokretle nogi szyba itd to zerknijcie czy pancerz od linki stoi nie ruchomo jesli sie rusza to te blaszki puscily i dlatego w niektórych momentach przycina i nie przelacza klapki od nawiewu.
Silnik: 1,6 AEE Pomógł: 11 razy Wiek: 25 Dołączył: 04 Maj 2008 Posty: 302 Skąd: Dębica
Wysłany: 2010-12-21, 17:11
radomiak poszedłem twoim tropem myślenia, rozebrałem panel i okazało się ułamał się kawałek plastiku, na którym trzymała się blaszka mocująca pancerz od linki i leżała koło zębatek tego koła na którym przestawia sie nawiew szyba-nogi itd. dlatego pokrętło nie chciało się przesuwać do końca bo blokowało się o tą blaszkę. Dodatkowo od pewnego czasu nie miałem nawiewu na nogi ale jakoś nie łączyłem ze sobą tych dwóch faktów, a powinienem... Zamocowałem ten pancerz na opasce zaciskowej bo blaszki nie było już do czego Teraz wszystko się kręci w pełnym zakresie i w nogi cieplutko Wszystkiemu winna blaszka zaznaczona na zdjęciu, które zamieściłem. Może komuś się przyda.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach