Wysłany: 2010-03-02, 09:52 wycieraczka, szyberdach, światła
Witam. Mam kolejne problemy w swoim golfie. Poprzednie posty i odpowiedzi w czymś mi pomogły więc próbuję dalej. Od przedwczoraj nie działa mi prawa wycieraczka szyby przedniej. Był lekki mróz no i niewiem czy mechanizm się odkręcił, czy silniczek spalił? Są dwa silniczki czy jest jeden? Jak to działa, jak do tego się zabrać by to naprawić? Druga sprawa to szyberdach. Oczywiście gdy naciskam przyciski to słychać jak chodzi jakiś przekaźnik jednak cisza. Nic się nie dzieje, szyberdach nie drgnie jakby był przyklejony. No i światła. Gdy wyłączę samochód to nie za każdym razem wyłączą mi się światła. Oczywiście wyłącznik świateł jest w pozycji 0 a światła się dalej palą. Obczaiłem że wina leży w stacyjce, jestem niemal tego pewien tylko co z tym dalej zrobić? Czy ten mechanizm się cały wymienia czy idzie to jakoś przerobić, np że nie idzie zapalić świateł gdy klucza w stacyjce nie ma...? To tyle moich problemów jak na jeden post. Cierpliwie czekam na odpowiedzi fachowców i ich też pozdrawiam ! Wasza Zdrowie Adam
Silnik: 1.4 kat AEX Pomógł: 9 razy Wiek: 24 Dołączył: 04 Mar 2008 Posty: 268 Skąd: Koszalin
Wysłany: 2010-03-02, 10:34
jezli chodzi o wycieraczki to jest jeden silnik ktory napedza dwa ramiona prawdopodobnie dzwignia npedu od jednego ramienia sie odkrecila podnies maske i sprawdz wycieraczi od strony komory silnika od dołu powinno byc cos widac... jesli chodzi o szyber to jesli chodzi silnik a szyber sie nie odsuwa to mozliwe ze to wina linek napedzajacych szyber... jesli zdejmiesz plastikowa pokrywa silnika(ta duza zaraz przy wlaczniku szybra) to tam za plastikiem jest schowane awaryjne zamkniecie na klucz imbus jesli wlozysz klucz i bedziesz krecil a szyber nie drgnie to pozostaja chyba tylko linki... jesli chodzi o swiatła to jesli wiesz ze to wina stacyjki to podjedz do elektryka niech sprawdzi moze sie cou upalilo i stylki sie sklejaja a nie radzil bym robicjakiegos obejsca juz lepiej zrobic to raz a pozadnie tak zeby dzialalo jak ma dzialac
xolay, jak zakladasz wycieraczke (klucz nr 10) to tam sa ząbki moze sie jakims cudem wytarly i kreci sie w sobie a wycieraczka stoi ,szyber dach pewnie linki , a swiatla moga byc walniete przez włącznik jak masz kogos kto ma mk3 to przełóż włącznik bedziesz wiedzial , pozdro
Silnik: Vento 2E Pomógł: 235 razy Dołączył: 03 Sie 2008 Posty: 3758 Skąd: małopolskie
Wysłany: 2010-03-02, 13:52
Swiatła to na 100 procent nie wina stacyjki. Wyjmij włącznik wypnij z wtyczki, jesli zgasna to jest winien, jeśli nie szukaj dodatkowo zamontowanego układu do włączania swiateł mógł paść, albo zwarcie w instalacji.
W silniku szybra są styczniki i bezpieczniki termiczne. Do naprawy albo do wymiany. Ale warto sprawdzić czy silnik i włącznik dachu dostają w kablach potrzebne napiecia i masy, schemat znajdziesz na forum. Sprawdź też czy ręczną korobką co jest przy silniku da się łatwo otwierać, a na koniec zaślepke w silniku na te korbkę zobacz, musi być zamknięta inczej rozłącza prąd.
Orginalny silniczek VW do wycieraczek kosztuje 300 zł , kiedyś miałem problem najpierw dymek z przełącznika paliło mi bezpiecznik super elektromechanik widział przyczyne właśnie w silniczku . Wymienił po kilku dniach padły . Wziełem się za to sam wymieniłem przełącznik ,bezpiecznik i kupiłem przekaznik . W tym tkwił problem jeżeli masz wymienić silniczek zrób to sam , ale to ostateczność u ciebie jest coś najpewniej z ramieniem .
Silnik: Vento 2E Pomógł: 235 razy Dołączył: 03 Sie 2008 Posty: 3758 Skąd: małopolskie
Wysłany: 2010-03-02, 15:28
terms, kto pisze o silniczku wycieraczek, jest dobry bo jedna działa. Najpewniej rozpadł sie kulowy przegub plastykowy łaczący ramie idace od silnika z ramieniem wycieraczki, wystarczy nasadzić, a jeśli zużyty to kupić sprawne używke bez silnika albo same plastyki przegubu na szrocie za pare zeta,
Dziękuję za wszystkie odpowiedzi! Jak tylko będę miał chwilę wolnego czasu i pogoda się poprawi ( bo u mnie teraz sypie śnieg! ) to napewno będę szperał.
Pablomed jeżeli chodzi o te lampy to jestem pewny że wina leży w stacyjce. Objawy są takie że kluczyk jest wyciągnięty, przełącznik świateł pozycja 0 a lampy się palą i gasą wtedy gdy nacisnę palcem gniazdo gdzie wkłada się kluczyk do stacyjki no ale rzecz jasna że nie będę trzymał tego zepsutego dziadostwa palcem no i jeszcze raz odpalam samochód i jeszcze raz go wyłączam (czasami x2) no i światła po wyciągnięciu kluczyka ze stacyjki gasną. Oczywiście podczas całej tej operacji przełącznik świateł jest w pozycji 0.
Co do szyberdachu to niewiem czy silniczek chodzi. Słychać tylko (gdy naciskam przycisk) jakby przełączał się jakiś przekaźnik, jakieś styki się stykały. Niewiem jak ten silniczek od szybra chodzi, nie mam pojęcia czy buczy czy jak on wogóle brzmi ... Dałem to naprawdę dobremu fachowcowi elektrykowi kiedyś do roboty ale stwierdził że nie umie tego zrobić. Może mu się nie chciało bo faktycznie jakieś linki były pozrywane czy prowadnice pokrzywione a on ma zawsze samochodów na podwórku do roboty pełno i chyba nie miał czasu na takie mechaniczne zabawy. Postaram się to samemu zrobić gdy tylko pogoda się poprawi ale rzecz jasna z Waszą pomocą!
A co do reszty problemów w moim golfie to jest ich trochę bo auto ma już swój wiek, leci już 14 roczek! Może opiszę je w skrócie:
-Spryskiwacz tylnej szyby nie działa
-Tylna wycieraczka nie chce się wyłączyć, łazi w te i spowrotem cały czas. Czasami nieźle muszę się nagimnastykować z wajhą żeby ją wyłączyć ale przyuważyłem że jak nacisnę raz ( załącza się) gdy nacisnę drugi raz ( wyłącza się) gdy nacisnę 3 lub 4 razy to nie mam możliwości opanowania wyłączenia a to dlaczego?
-Na tablicy nie wszystkie kontrolki mi się świecą chociaż nawet niewiem jakie tam są. No ale brak paliwa i ładowanie akumulatora powinno się palić a nie pali się pozatym stan licznik tj kilometry nie pokazują tak jak mają pokazywać tz brakuje na wyświetlaczu paru kresek i nie idzie dokładnie odczytać przebiegu samochodu chociaż już wiem że w liczniku były robione eksperymenty typu lifting czy powrót do przeszłości.
Pozatym auto się sprawuje dobrze. Mam kombika 90km i auto jest bardzo niezawodne. Miałem nową corsę ale ze względów osobistych musiałem to sprzedać. Jak narazie poza tymi drobnymi usterkami zaczynam lubić ten samochód.
[ Dodano: 2010-03-03, 16:22 ]
No i jeszcze co do problemów to mam takie kółeczka do regulacji lusterek. Czy te kółeczka są do mechanicznej czy do elektrycznej regulacji lusterek? Ani lewa ani prawa regulacja nie działa. Co jest grane?
Brak zapalania się przed startem kontrolki akumulatora to oznaka braku wzbudzenia alternatora. Będzie ładował słabiej i od sporo wyższych obrotów a niedługo braknie Koledze prądu!
Polecam sprawdzić przewody dochodzące do alternatora lub poszukać na forum pod: "słabe ładowanie" czy "brak kontrolki".
Czy "kółeczka" są takie?
W tej wersji regulacja działa tylko przy włączonym zapłonie, kolejną przyczyną braku działania jest niepodłączenie tych lusterek lub ich awaria. I najbardziej prozaiczna: spalony bezpiecznik nr 14 - lecz wówczas brak jest świateł cofania, podnoszenia szyb czy centralnego zamka.
Witaj Zico. Te kółeczka tak nie wyglądają. Są duże i chyba do przestawiania ręcznego...No ale w każdym bądź razie nie działają. Druga sprawa to lampka akumulatora nawet nie świeci gdy przekręcam kluczykiem w pierwszą pozycję ( a wtedy wszystkie lampki się zapalają ) A co do alternatora to jest taki objaw że dopiero jak mu przygazuję i obroty rosą to widać jak podświetlenie licznika czy światła się rozjaśniają. Czy ten problem jest poważny?
Tak jak napisałem - układ nie funkcjonuje tak jak powinien. To drobna do usunięcia usterka mechaniczna, urwany dzieś kabelek, ale należy to akurat zrobić!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach