Dziwna sprawa z tym silniczkiem. Wykręciłem go z szyberdachu i podłączyłem do przewodów. Okazuje się, że działa poprawnie góra-dół, natomiast nawet bez obciążenia szybrem silniczek 2x zadziała poprawnie w tył i przód, a potem słabnie i nie działa w ciągu. Po przesunięciu włącznika zadziała i staje, zadziała i staje, i tak już do końca. Podejrzewałem kondensatory w silniczku (są dwa), ale elektronik raczej to wykluczył. Wygląda na to, że jeden z elektromagnesów puszcza po pewnym czasie i to zarówno do tyłu, jak i do przodu. Na oko wszystkie trzy wyglądają poprawnie.
Miałem podobny wypadek z innym silniczkiem, ale tam ewidentnie jeden ze styków elektromagnesu był mocno nadpalony. Po wymianie działa poprawnie.
Może miał ktoś takie zdarzenie i może się podzielić wiedzą, jak się z tym uporał?
Mam jeszcze w zapasie dwa elektromagnesy, ale sądzę, że jednak coś w elektronice padło, bo jednak dwa razy idzie dobrze, a później tylko "impulsowo"!
Dodam tylko, że sam szyberdach działa poprawnie na innym, sprawnym silniczku, więc nie należy szukać przyczyny w szyberdachu.
Pozdrawiam
_________________ Samochód jest dla mnie, a nie ja dla samochodu.
a zsynchronizowałeś mechanizm szyberdacu z silnikiem?
Silnik ma wewnąrz styki programowe określające krańcowe położenia szyberdachu,
dlatego po otwarciu cyka i nie przesuwa sie dalej,po zamknięciu tak samo i po uchyleniu.Sprawdź czy masz dobrze zsynchronizowany mechanizm z silnikeim bo częśto sie zdarza że są rozsynchronizowane i silnik "cyka" ale to "cyka" zabezpieczenie przeciążowe.
a zsynchronizowałeś mechanizm szyberdacu z silnikiem?
Silnik ma wewnąrz styki programowe określające krańcowe położenia szyberdachu,
dlatego po otwarciu cyka i nie przesuwa sie dalej,po zamknięciu tak samo i po uchyleniu.Sprawdź czy masz dobrze zsynchronizowany mechanizm z silnikeim bo częśto sie zdarza że są rozsynchronizowane i silnik "cyka" ale to "cyka" zabezpieczenie przeciążowe.
Przecież napisałem, że silniczek wymontowałem z szybra i sprawdzałem "na sucho" jego działanie. To nie ma nic wspólnego z szybrem i z synchronizacją, bo inny, sprawny silniczek działa z szybrem poprawnie. Zresztą z synchronizacją nie mam problemu, robiłem to już wielokrotnie.
Błąd jest gdzieś w elektronice samego silniczka. Zadziałanie sterownikiem z lampki w górę-dół silniczek pracuje poprawnie, natomiast sterowanie tył-przód po pewnym czasie zatrzymuje się i ponowne zadziałanie sterownikiem załącza i natychmiast wyłącza silniczek, ale jak zaznaczyłem, tylko w pozycji tył-przód.
Pozdrawiam
_________________ Samochód jest dla mnie, a nie ja dla samochodu.
to rozpruj silnik i sprawdź czemu sie wyłancza.Mówisz że na innym silniku idzie jak trzeba więc mozna wykluczyć mechanizm...sprawdź silnik.
Silnik rozpruty i czeka na mądrego, tylko że gołym okiem tego nie widać, co padło: diody, tranzystory, a część schowana jest pod elektromagnesami. Nie chcę w ciemno wszystkiego wylutowywać, bo płytkę będę mógł w końcu wyrzucić, a mi o naprawę przecież chodzi.
Pozdrawiam
_________________ Samochód jest dla mnie, a nie ja dla samochodu.
JK sluchaj ja mial;em nawet gdzies opisalem kiedys problem z silniczkiem polegal na tym ze si enei zatrzymywal wogole wlaczylem go (*na pusto bez szybra oczywiscie) to latal latal i sie zatrzymnac nie chcial , wlaczaly sie te szybsze obroty podczas odsuwania do tylu po tem zwalnial i potem znowu szybsze i tak caly czas, okjazalo sie ze byl zimny lut na rezystorze bodajże bo jzu nie pamietam czy to dioda czy rezystor, tak czy tak doszedlem do tego zupelnym przypadkiem bo rozkrecilem silnik na czesci pierwsze zlozylem tylkjo szczotkotrzymacz zeby to dzialalo i kombinowalem z elektronika i zatrzymal sie jak przypadkowo dotknalem wlasnie tego elementu ktory byl odlutowany. Na gole oko w zyciu bym sie nei kapnal ze to byl akurat zimny lut poniewaz ten element (mowa caly czas o diodize albo rezystorze) jest schowany pod calym gniazdem (tzn sie tam gdzie wtyczkje podlaczasz) wiec wylutowalem zupelnie to gniazdo i mialem dostep dop kazdego elektronicznego elementu, ale ze potem polamaly sie sciezki to zrobilem pająka noi dzialalo nie wiem jak to sie ma do Twojego problemu ale moze zimny lut co ?
też możliwe bo to sie grzeje podczas pracy do tego wstrząsy, a cała elektronika montowana jest obecnie automatycznie więc małą ilością cyny.
Dobry elektronik sie wyzna co z tym zrobić.
Pozdro
To pierwsza rzecz, która przyszła mi do głowy i raczej sprawdzona, ale głowy nie dam, może trzeba zrobić to jeszcze dokładniej. Silnik rozebrany, ale tę zabawę może zostawię na inny czas, bo zmęczenie już daje się we znaki. W takim stanie mogę wiele zepsuć, a nie o to mi chodzi.
Na razie dzięki!
Pozdrawiam
_________________ Samochód jest dla mnie, a nie ja dla samochodu.
Ostatnio zmieniony przez JotKa 2008-08-15, 17:03, w całości zmieniany 1 raz
JK drugie co mi teraz przyszlo do glowy to moze wylaczniki krancowe sie starly ... ? sprawdz pod kolem zebatym , czy jak odpowiednio powciskasz reka te wylaczniki zeby sie silnik krecil czy sie tez bedzie blokowalo czy nie, bo jezeli pochodzi ze dwa razy w te i nazat a potem przerywa, to jezeli krancowka Ci nei bedzie laczyc to tez bedziesz mial taki objaw (chyba) .. nie wiem improwizuje w tym momencie...
To raczej wykluczam, ponieważ silnik powinien pracować właśnie między krańcówkami, ...ale nie zawadzi chyba jednak sprawdzić. Tylko już nie dziś, padam, miałem ciężki dzień.
Dzięki i pozdrawiam.
[ Dodano: 2008-08-17, 21:18 ]
Okazuje się, że są tzw. zabezpieczenia przeciążeniowe (termiczne?).
Załączam na zdjęciu elementy odpowiedzialne za zabezpieczenie termiczne, FZ8A,30V U400 i GH8C,30V U250, które jak się okazuje, powodują wyłączenie silniczka przy nadmiernym przeciążeniu. Jednak w moim wypadku jeden z tych elementów (podkreślony) działa na wyrost, nawet wtedy, gdy silniczek nie jest podłączony do szyberdachu. (Sądziłem błędnie, że są to kondensatory, bo podobnie wyglądają.)
Niektórzy proponują zmostkowanie tych zabezpieczeń, ale lepiej byłoby znaleźć jakiś zamiennik, bo może to grozić smutnymi konsekwencjami.
Na zdjęciu zaznaczyłem te elementy, aby inni wiedzieli czego szukać w podobnych przypadkach.
_________________ Samochód jest dla mnie, a nie ja dla samochodu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach