Wysłany: 2010-11-25, 18:43 Wirusik - mowic czy nie mowic:)
W sumie to nie wiedzialem w jakim dziale dac ten temat, a chodzi o to, ze nosze sie z zamiarem sprzedania swojego goflika, 1.9 tdi 97 5d, 260 tys ma nalatane no i najwazniejsze w serii bylo 90 koni, zostal wywalony kat i jest program zrobiony w profesjonalnej firmie, obecnie ma 118 koni wykres z hamowni, i tu moje pytanie mowic czy nie mowic o tym przy sprzedazy, bo rozni ludzie roznie do tego podchodza..... a moze niech maja frajde jak te 90 kucy tak sie zbiera?
dodam ze silnik suchy i kultura pracy tez nie budzi zadnych zastrzezeń - wirusik jest juz ok pol roku...
napisz, że został wywalony - po przebiegu 200kkm i tak kat jest z reguły mocno zapchany, a tak ktoś sobie zaoszczędzi na tym, możesz napisać, że został zastąpiony rurą w celu poprawy osiągów .
_________________ Moje mk3 “go to work, send your kids to school
follow fashion, act normal
walk on the pavements, watch T.V.
save for your old age, obey the law
Repeat after me: I am free”
Silnik: 1,6 ABU pb+lpg Pomógł: 78 razy Wiek: 28 Dołączył: 30 Cze 2008 Posty: 1799 Skąd: TJE, Wodzisław
Wysłany: 2010-11-25, 21:46
jak się ma sprzedać to się sprzeda
są tacy co szukają czegoś po tuningu i będą zadowoleni że ktos zrobił coś za nich i są też tacy co omijają samochody po przeróbkach (np ja)
silnik po wzmocnieniu traci na trwałości nie wspominając o większym obciążeniu innych podzespołów a nikomu nie wmówisz że podrasowałeś samochód i jeździłeś jak emeryt
aczkolwiek tdi bez większych przeróbek konstrukcyjnych były też mocniejsze nawet fabrycznie więc....
jak to mówią - każda potwora znajdzie swojego amatora
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach