logo

Golf 3 Klub Polska
Forum miłośników VW Golf 3
 


Poprzedni temat «» Następny temat
Taka moja mała przygoda
Autor Wiadomość
mazzieh84 
*MASA*DM



Silnik: AEA 1.6
Pomógł: 2 razy
Wiek: 27
Dołączył: 19 Paź 2008
Posty: 382
Skąd: Dobre Miasto
Wysłany: 2011-06-02, 10:19   Taka moja mała przygoda

Witam,
Chciałbym podzielić się z Wami tym co przez dwa lata przeżyłem.Najgorszy scenariusz jaki człowiek może sobie wyreżyserować we własnym życiu. Historia pełna bólu i rozpaczy. Dwa lata temu zapalił się we mnie CheckEngine, pojechałem więc ze sobą na diagnostykę do lekarza pierwszego kontaktu, odczuwałem dyskomfort w okolicach klejnotów rodzinnych jakże cennych dla każdego z nas, Diagnosta skierował mnie na USG gdzie pojawiła się "zmiana", skierowany do autoryzowanego serwisu w tym przypadku Wojewódzki szpital w Olsztynie po serii badań załamałem się, Diagnoza- Nowotwór. Zaczęło się więc, pierwsza operacja, usunięcie guzka spowodowała spory uszczerbek w mojej psychice ale lekarze dawali dobre rokowania, Z wyniku Histopatologicznego wynikało że Nowotwór jest nie złośliwy i że jakoś to będzie, no i jakoś to było przez równo 12 miesięcy kiedy to znowu żyłem na wysokich obrotach narzekając czasem na katar lub kaszel, aż przyszedł styczeń 2011r. Coraz mniej wydajny w pracy z powodu bólu w okolicach pleców trafiłem do kolejnego magika medyka, modliłem się tylko o to żeby to było przedźwignięcie się lub naciągnięcie mięśni pleców, System siadł po całości gdy zapadła kolejna diagnoza, Coś pana zżera od środka powiedział lekarz robiąc mi usg jamy brzucha. Dalsze czynności wyjaśniające potwierdziły najgorsze z możliwych opcji, choroba z 2010 dała przerzuty na węzły chłonne zaotrzewniowe, guzy 8cmX5cm uciskały na nerki i kręgosłup, skurczybyk rozwijał się szybko zżerając mnie od środka, zapadła decyzja o chemio terapii, dlaczego lekarze nie zrobili tego za pierwszym razem? "Toż to kryminał" powiedział lekarz który przyjął mnie na oddział chemioterapii, Sklasyfikowano mnie do leczenia chemią BEP2, 24 dni wlewów cytostatyków spowodowało ogromne spustoszenie w moim organizmie, ucierpiały zarówno chore jak i zdrowe narządy, wypadły włosy, brwi, rzęsy, zaczęły się wymioty po 30 razy dziennie, jednak jakoś dotrwałem do końca. Znów trzeba było stanąć na tomograf, zmiany w jamie brzusznej delikatnie się zmniejszyły ale nadal groził mi przerzut, zapadła kolejna decyzja, operacja, Mazowiecki Szpital Onkologiczny w Wieliszewie kolo Warszawy przyjął mnie zaskakująco szybko, było to kilka dni temu dokładnie 26 maja, operacja którą przewidzieli lekarze to wycięcie węzłów chłonnych z jamy brzusznej, nigdy się tak nie bałem jak dna w którym miałem mieć operację, sama w sobie trudna i długa, bolesna rehabilitacja, coś strasznego...wzięli mnie na śpiocha, nawet nie wiedziałem kiedy co i jak obudziłem się na OIOMie. Czułem się jak po swapie silnika z 1.3 na 2.5, ciężko było przez pierwsze 48 godzin, podczas operacji wyjęto ze mnie cały układ wydechowy znaczy flaki, żołądek i inne graty i wywalili wszystkie węzły chłonne, jak to często bywa po złożeniu do kupy coś się musi ułożyć na swoje miejsce, zakuty w 30 metalowych szwów wegetowałem na szpitalnym łóżku, 1 czerwca odesłano mnie do domu, obolały i wymęczony wracałem krajową siódemką do domu golfem na glebie czując każdą nierówność naszych pięknych dróg pomijając fakt znieczulenia tramalem, było gorąco, średnia prędkość 100km/h i wtedy się zaczęło, kontrolka oleju w golfie przypomniała o sobie, jednak nie pozwoliłem mojej dziewczynie zatrzymywać się, to na szczęście z gorąca czujnik zaczął szaleć bo gdy po kilku kilometrach trafiliśmy na burzę i znaczne ochłodzenie pikanie ustało aż do samego domu, jest tez happy and tej historii, pokonałem raka, 2 lata ciężkiej przeprawy zakończone powodzeniem, teraz się tylko śmiać. No i żyć dalej jak dawniej, przepełnia mnie ogromna radość którą chciałem się z kimś podzielić, a za pieniążki z odszkodowania kupie kute felgi dla golfika za to że mnie nie zawiódł kiedy go potrzebowałem i mk3 dla mojej narzeczonej która przez to wszystko ze mną przeszła, a dla tych co we mnie wierzyli wielkie YO!


Tu mała Sweet focia kilka dni po operacji
_________________
czarny czarnuch http://www.golf3.pl/topic...h84-vt32260.htm
Poszła łopona w ch**, po-szła!!!...Krzychu, kadetem tera....
Ostatnio zmieniony przez mazzieh84 2011-06-02, 17:42, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
viceroy89 



Silnik: 1.9 AZZ
Pomógł: 3 razy
Wiek: 23
Dołączył: 02 Lut 2010
Posty: 48
Skąd: Żary
Wysłany: 2011-06-02, 11:05   

Bracie normalnie jak to czytam to caly czas mam ciary na calym ciele, normalnie lezka w oku sie kreci ciesze sie ze tobie sie udalo, ja aktualnie jestem w podobnej sytuacji od nie dawna zdjagnozowano u mnie podobne gowno, jakies 5miechow temu mialem podobne objawy jak ty nie umiem nawet tego dokladnie opisac-no ale nic po operacyjnym pobraniu wezla chlonnego z szyji dowiedzialem sie ze mam chłoniak Hodgkina („ziarnica złośliwa”) stopien IV :-( . jestem juz po 4 cyklach chemi w zielonej goze i po 2cyklach zmienionej chemi w poznaniu :-( . 31 maj mnie wypuscili mam wypis do 20-tego i z powrotem do szpitala, mam nadzieje ze i mi sie uda z tym wygrac...

[ Dodano: 2011-06-02, 12:27 ]
heh i tak jak w twoim przypadku tez moglem liczyc na swojego golfika, dzisiaj dostanie malom nagrode nowy czop i lozyska na lewe tylne kolo bo juz zaczelo buczec-mial prawo po tylu kilometrach(spisal sie na medal) mam nadzieje ze nie chwale go przed wczesnie bo jeszcze duzo przed nami
_________________
"Życie jest zbyt krótkie by jeździć powoli..."
 
 
 
mazzieh84 
*MASA*DM



Silnik: AEA 1.6
Pomógł: 2 razy
Wiek: 27
Dołączył: 19 Paź 2008
Posty: 382
Skąd: Dobre Miasto
Wysłany: 2011-06-02, 12:43   

Bałem się że jestem sam, jednak nie, w kupie siła Bracie, głowa do góry a wszystko bedzie dobrze, życzę Ci najlepszego bo sam najlepiej wiem jak w tym gównie ciężko się pływa.
_________________
czarny czarnuch http://www.golf3.pl/topic...h84-vt32260.htm
Poszła łopona w ch**, po-szła!!!...Krzychu, kadetem tera....
 
 
 
LukTychy 
grrrrr...



Silnik: 1.8 ABS
Pomógł: 2 razy
Wiek: 24
Dołączył: 25 Cze 2010
Posty: 957
Skąd: ST
Wysłany: 2011-06-03, 14:04   

JESTEM W WIELKIM SZOKU... :-o
_________________
moje nowe 1.9 TDI 1Z
 
 
 
mazzieh84 
*MASA*DM



Silnik: AEA 1.6
Pomógł: 2 razy
Wiek: 27
Dołączył: 19 Paź 2008
Posty: 382
Skąd: Dobre Miasto
Wysłany: 2011-06-03, 15:21   

jak to się mówi Rak&Roll, moi znajomi się przestali do mnie odzywać, boja się zapytać, inni już mi miejsce na cmentarzu znaleźli, a ja na to wszystko pokonałem chorobę bo jeszcze mi "Ziemia czekoladą nie pachnie". :lol:

[ Dodano: 2011-06-03, 16:27 ]
viceroy89 napisał/a:
mam chłoniak Hodgkina („ziarnica złośliwa”)

Szukając wszelkiego info o moim przypadku trafiłem na stronę http://www.ziarnica.pl/ Jeśli jej nie widziałeś to zajrzyj, dużo info na temat ZZ.
Głowa do góry :ok:
_________________
czarny czarnuch http://www.golf3.pl/topic...h84-vt32260.htm
Poszła łopona w ch**, po-szła!!!...Krzychu, kadetem tera....
 
 
 
K@mil 
POMOCNIK



Silnik: .
Pomógł: 271 razy
Dołączył: 30 Lis 2007
Posty: 5621
Skąd: NDZ/CT
Wysłany: 2011-06-03, 15:46   

mazzieh84 napisał/a:
moi znajomi się przestali do mnie odzywać


Czyli nie zaslugują na nazywanie ich znajomymi.

Trzymajcie sie chłopaki !!
 
 
 
mazzieh84 
*MASA*DM



Silnik: AEA 1.6
Pomógł: 2 razy
Wiek: 27
Dołączył: 19 Paź 2008
Posty: 382
Skąd: Dobre Miasto
Wysłany: 2011-06-03, 15:59   

K@mil napisał/a:
Czyli nie zaslugują na nazywanie ich znajomymi

W myśl zasady "Jak ktoś ma raka to jest już trupem, a kto chce gadać z trupami" Zwykły niczym nie poparty strach, na szczęście została garstka na którą zawsze można liczyć!
_________________
czarny czarnuch http://www.golf3.pl/topic...h84-vt32260.htm
Poszła łopona w ch**, po-szła!!!...Krzychu, kadetem tera....
 
 
 
michalqqr 
przyszły ELEKTRONIK :)



Silnik: 1.6 AFT
Pomógł: 4 razy
Wiek: 20
Dołączył: 08 Lut 2009
Posty: 584
Skąd: Opole
Wysłany: 2011-06-09, 15:51   

mazzieh84 napisał/a:
na szczęście została garstka na którą zawsze można liczyć!
i takim ludziom należą się :padam: :padam:

mazzieh84, brawo, że się nie poddałeś i jesteś dalej z nami ;) teraz może być tylko lepiej :ok:
 
 
 
mazzieh84 
*MASA*DM



Silnik: AEA 1.6
Pomógł: 2 razy
Wiek: 27
Dołączył: 19 Paź 2008
Posty: 382
Skąd: Dobre Miasto
Wysłany: 2011-06-09, 20:10   

Mam nadzieję że będzie dobrze, jadę jutro zdejmować szwy, zagoiło się ładnie ale dalej boli jak cholera, mam nadzieje że mi nożyczek nie zaszyli :lol:
Kiedy to już się pozbierałem do kupy przyszedł czas trochę posklejać golfinę;]
_________________
czarny czarnuch http://www.golf3.pl/topic...h84-vt32260.htm
Poszła łopona w ch**, po-szła!!!...Krzychu, kadetem tera....
 
 
 
darkmen21 
Król jest tylko jeden-VW GOLF



Silnik: 2.0 GTI
Pomógł: 3 razy
Wiek: 29
Dołączył: 16 Lis 2008
Posty: 1126
Skąd: Siemianowice Śl.
Wysłany: 2011-06-10, 08:32   

mazzieh84, no nie wiem co powiedzieć, masakra przez co przeszedłeś, gratuluje i powodzenia.viceroy89, Tobie też życzę powodzenia.
Ostatnio z pracy z koleżnaka musieliśmy jechac załatwić sprawę klienta DPS i odwiedziliśmy szpital onkologiczny w Opolu. Siedziałem na korytarzu i załamywałem się ilu ludzi choruje na to gówno,ehh...
_________________
Mój Bon Jovi i jego historia
http://www.youtube.com/watch?v=Vc9Xc4hEvXE



2011:Integracja Racibrz,Ossy,III VAG Meeting Bielawa,Spot integracja-Wodzisław Śl.,SCP,Spot Między forumowy Opole, Spot Integracja z Czechami Virbice,Zakończenie sezonu Kraków
 
 
 
Piaggio 



Silnik: TDI AFN ++
Pomógł: 32 razy
Wiek: 27
Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 1399
Skąd: Lidzbark Warmiński
Wysłany: 2011-06-10, 13:10   

mazzieh84, teraz bedzie tylko a górki! i za kilka lat będziesz sie z tego śmiał! duuuuzzzzziiiiiii zdrówka życze! i trzymaj sie kolezko:-)
_________________
Zapraszam do obejrzenia mojego "ARL"-a;-)

http://www.golf3.pl/topic...4007.htm#219258
 
 
 
mazzieh84 
*MASA*DM



Silnik: AEA 1.6
Pomógł: 2 razy
Wiek: 27
Dołączył: 19 Paź 2008
Posty: 382
Skąd: Dobre Miasto
Wysłany: 2011-06-10, 18:41   

Dzięki Panowie za dobre słowo, jestem na ostatniej prostej po operacji, dziś zdjęto mi te metalowe szwy, trochę się paskudzi ale nie jest źle, znowu sie na glebie przetrzepałem Krajową siódemeczką...Dobre na poukładanie flaków
_________________
czarny czarnuch http://www.golf3.pl/topic...h84-vt32260.htm
Poszła łopona w ch**, po-szła!!!...Krzychu, kadetem tera....
 
 
 
misiek18 



Silnik: 1.6 benzyna
Dołączył: 15 Maj 2011
Posty: 13
Skąd: Lipniki
Wysłany: 2011-06-26, 10:08   

moja przygoda jest taka ze dzień po odebraniu prawka wsiadłem do mojego golfika i jadąc do mojej dziewczyny wpadłem w poślizg ale opanowałem autko i nic się nie stało :-D
 
 
 
mazzieh84 
*MASA*DM



Silnik: AEA 1.6
Pomógł: 2 razy
Wiek: 27
Dołączył: 19 Paź 2008
Posty: 382
Skąd: Dobre Miasto
Wysłany: 2011-06-26, 11:15   

misiek18 napisał/a:
moja przygoda jest taka ze dzień po odebraniu prawka wsiadłem do mojego golfika i jadąc do mojej dziewczyny wpadłem w poślizg ale opanowałem autko i nic się nie stało :-D


Dobrze za życia zajrzeć śmierci w oczy, człowiek nabiera dystansu
_________________
czarny czarnuch http://www.golf3.pl/topic...h84-vt32260.htm
Poszła łopona w ch**, po-szła!!!...Krzychu, kadetem tera....
 
 
 
uzbek 
Wiśniowy Pirat



Silnik: 1.9 TURBO! (1Z)
Pomógł: 10 razy
Wiek: 19
Dołączył: 04 Kwi 2011
Posty: 389
Skąd: ZMY Barlinek / FG
Wysłany: 2011-06-26, 12:50   

"Mała przygoda" to chyba do tego nie za bardzo pasuje :-o

Gratuluję samozaparcia i woli walki :super: A koledze viceroy89 życzę tego samego!
_________________

 
 
 
Advertisement Reklama

Posty: 999
Skad:...





Wyświetl posty z ostatnich:   




Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  






Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group Mapa Forum
deox v1.3 // Theme created by Golf 3 Klub Polska