Witam wszystkich Nie wiedzialem w jakim dziale napisac, a jako, ze temat dla wielu bedzie zabawny wiec postanowilem tutaj. Jesli zle trafilem to najmocniej przepraszam i prosze o przeniesienie. Czy ktos moglby mi powaznie udzielic jakiejs porady nt parkowania prostopadlego? Wczesniej na kursie jezdzilem Toyota Yaris i z parkowaniem nie bylo zadnego problemu. Od kiedy mam swojego Golfa 3 zawsze sciaga mnie bardziej na jedna strone (na pasazera). Przy wjezdzaniu miedzy samochody (chyba przez dluzsza maske niz w Yaris) zawsze jestem pewien (tak to wyglada bo jak dla mnie maska zbliza sie baaaardzo do samochodu przede mna) ze zachacze o samochod po swojej stronie i odkrecam kierownice w przeciwna. Raz bym juz urwal sasiadowi lusterko Czy ktos z Was moglby napisac w jaki sposob wyczul swojego Golfa? Moze poczatkowo parkowaliscie jakims patentem? Moj instruktor np. powtarzal ze nalezy dojechac tak zeby klamka od drzwi byla na wysokosci swiatel samochodu (tego, kolo ktorego ma sie zamiar stanac) i wykonac pelny skret kierownica i wjechac. Niestety w Golfie to nie dziala (dzialalo w Yaris) Wiec tym patentem sie nie udaje i na wyczucie jak narazie tez nie Poki stoje troche krzywo to za duzej tragedii nie ma, ale jak juz o kogos zachacze to niestety bedzie. Bardzo prosze o powazne potraktowanie tematu Zdaje sobie sprawe, ze madre to nie jest, ale nie mam kogo podpytac i poprosic o pomoc, a tutaj mam pewnosc, ze odpowiedza eksperci, ktorzy Golfa 3 znaja doskonale i wiedza czego sie po nim spodziewac.
Pozdrawiam wszystkich
Ja zdałem prawko równo 2mies. temu i powiem ci że u mnie nie było jakiejś specjalnej metody parkowania, po prostu musisz wyczuć samochód. Ja uczyłem się na Grande Punto. Spróbuj taką metodą, że jak przód auta znajdzie się w połowie miejsca na którym chcesz stanąć to kręć do końca i później z wyczuciem prostuj żeby się równo wpasować.
Albo przejedź miejsce, obróć łeb przez ramię i parkuj tyłem, łatwiej się wślizgnąć (przynajmniej mi).
Ja zdałem prawko równo 2mies. temu i powiem ci że u mnie nie było jakiejś specjalnej metody parkowania, po prostu musisz wyczuć samochód. Ja uczyłem się na Grande Punto. Spróbuj taką metodą, że jak przód auta znajdzie się w połowie miejsca na którym chcesz stanąć to kręć do końca i później z wyczuciem prostuj żeby się równo wpasować.
Ta metoda dziala? Probowales tak Golfem 3? Hehehe musze obczaic bo moze jak przyzwyczaje sie do widoku mojej maski blisko maski samochodu z boku to pozniej latwiej bedzie na wyczucie i nie bedzie strachu, ze zaczepie Wlasnie o tego typu patent na pocatek chodzilo Dzieki
ja na twoim miejscu nie eksperymentowal bym z patentami typu jak sie zrowna z czyms to krecic kiera itp... mozesz sie w ten sposob zagapic i przyjeba* z drogiej str. Najlepiej postaraj sie wyczuc samochod pocwicz sobie dojerzdzanie przodem na mm do jakiegos pacholka lub cos w tym stylu. Ja osobiscie musialem parkowac swojego golfika w garazu za drugim autem na mm-teraz juz mam taka wprawe ze nie musze widziec maski (fotel mam na ''lezaco'' )
_________________ "Życie jest zbyt krótkie by jeździć powoli..."
ja osobiscie parkuje zawsze tylem ... nie wiem czemu ale juz tak mam ze gdzie bym nie jechal to parkuje tylem i nie obracam lba tylko jade na lusterka poniewaz chce sie wyuczyc tego w razie jakbym wylapal moze kiedys prace na aucie dostawczym gdzie nie ma tylnej szyby i jak narazie nic nikomu nie zrobilem jedynie co to raz przegialem i przywalilem w sciane naszczescie bez szkod a drugi raz w slupek ktorego i tak bym nie zauwazyl patrzac przez szybe
Wlasnie zdaje sobie sprawe, ze najmadrzej jest po prostu wyczuc auto , ale przez problemz parkowaniem wogole boje sie wyjezdzac bo ciagle martwie sie, ze w koncu szczescie mnie opusci i faktycznie komus pociagne Wlasnie dlatego pytalem o jakis patent na poczatek Rozumiem, ze trzeba cwiczyc i przede wszystkim jezdzic. Dziekuje wszystkim tym, ktorzy mi odpisali Pozdrawiam
ja na twoim miejscu nie eksperymentowal bym z patentami typu jak sie zrowna z czyms to krecic kiera itp... mozesz sie w ten sposob zagapic i przyjeba* z drogiej str. Najlepiej postaraj sie wyczuc samochod pocwicz sobie dojerzdzanie przodem na mm do jakiegos pacholka lub cos w tym stylu. Ja osobiscie musialem parkowac swojego golfika w garazu za drugim autem na mm-teraz juz mam taka wprawe ze nie musze widziec maski (fotel mam na ''lezaco'' )
Ja nie lubię widzieć maski, mam w miarę pionowo ale nisko i bardzo bliskie odległości oceniam według padających na obiekt przede mną świateł.
Kolego woziul, znajdź sobie placyk, porozstawiaj skrzynki/pachołki lub rozrysuj sobie linie na ziemi i parkuj do upadłego, w końcu opracujesz sobie podświadomie metodę i nie będziesz nawet o tym myślał parkując, praktyka czyni mistrza.
Rozumiem że ktoś może mieć problemy, ja jeżdżę samochodem od 14 roku życia więc mam to mniej więcej obcykane, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć
A z wyjeżdżaniem półsprzęgło, wysuwasz dupę i jak się upewnisz że nic nie jedzie to po wysunięciu się przodu z parkingu kręcisz do oporu. To akurat miałem na L-ce, sam jeżdżę jak mi pasuje Zasada jest taka że zdajesz prawko a później uczysz się jeździć.
Moj instruktor np. powtarzal ze nalezy dojechac tak zeby klamka od drzwi byla na wysokosci swiatel samochodu (tego, kolo ktorego ma sie zamiar stanac) i wykonac pelny skret kierownica i wjechac. Niestety w Golfie to nie dziala
to się nazywa jazda na pamięć
ciekawe ja byś miał zaparkować VW Passatem w kombi hehe
trzeba wyczuć auto i jego gabarety inaczej jazda na pamięć nic tu Ci nie pomoże
nie ma przepisu na parkowanie, każda sytuacja jest inna, czasem masz więcej miejsca, czasem parkujesz na lusterka, z czasem dojdziesz do wprawy ze zaparkujesz pięcio metrowym busem w miejscu gdzie teraz nie mieścisz się golfem, nie ucz się parkować typu (jak zaczyna się maska...) tak uczą się baby (bez obrazy...) musisz umieć ocenić sytuacje dla każdego parkowania osobno... nie zostaje ci nic innego jak poświęcić weekend na naukę parkowania, wsiadaj w auto, jeździj po rożnych osiedlach i parkuj w różnych miejscach, po kilku dniach będziesz potrafił wszędzie wjechać bo wyczujesz już auto, a jak będziesz codziennie ze strachem wsiadał do samochodu, to skończy się to na pewno źle, no niestety każdy przez to przechodzi, jedni mają to we krwi, a innych nigdy nie nauczysz
moja kobieta ma małe auto bo opla tigre i powiem Ci ze ona ma tak samo jak Ty tyle ze ma od ponad roku prawko ja mam dopiero miesiac i musze sie zawsze przesiadac jak parkujemy szczegolnei jak wjezdzamy na parking CH Forum w Gliwicach ale powiem Ci ze np jak cwiczylem luk przed egzaminem to zaczynalem to robic wolno wolno wolno i coraz szybciej wkoncu pod koniec cwiczen robilem luk na pelnym gazie w przod i w tyl czasem nawet na recznym wchodzilem jak robilem do przodu ale wez sobie jedz na placyk i cwicz tak parkowanie zacznij powoli na wyczucie i nie kombinuj z jakimis dziwnym patentami instruktorow bo ja przez te patenty za pierwszym razem prawko oblalem wlasnie na luku : NA DRUGIM SLUPKU SKREC KIEROWNICE O CALY OBROT no i tak zrobilem i przykleilem sie do slupka jak zaczalem cwiczyc po swojemu to poszlo bez problemu
Jasne macie racje. Najpierw plac + pacholki pozniej osiedla i juz. Nie da sie inaczej. Moim problemem jest, ze Yaris byla krotsza i szybciej sie skladala wiec sila rzeczy nie dojezdzalem "tak blisko" maski samochodu obok. Teraz kiedy dojezdzam to automatycznie wydaje mi sie,ze goscia zaczepie. Jeszcze raz dziekuje za odzew.
nie wiem czemu ale juz tak mam ze gdzie bym nie jechal to parkuje tylem i nie obracam lba tylko jade na lusterka poniewaz chce sie wyuczyc tego w razie jakbym wylapal moze kiedys prace na aucie dostawczym gdzie nie ma tylnej szyby
Kolego w busie jest trochę inna bajka przy cofaniu i parkowaniu tyłem, masz dużo większe lusterka i dużo w nich widać a do tego jeszcze spotyka się lusterka panoramiczne. Pamiętam swoją pierwszą trasę sprinterem jak musiałem cofać na w miarę ruchliwej ulicy ponieważ szef mnie wprowadził w błąd i wjechałem na ograniczenie wysokości i niestety się nie zmieściłem
Wszyściutko w lusterkach widać a w sprinterze mam kontener i sporo wystaje za kabinę.
A co do patentu to nie warto zawracać sobie głowę takimi rzeczami bo nie wiadomo czym przyjdzie jeździć. Po prostu trzeba uważać i patrzeć w lusterka a jak czegoś nie widzisz albo nie jesteś pewny po prostu wychodzisz i sprawdzasz gdzie ile ci miejsca zostało.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach