Silnik: 1.8 ABS 90 KM
Wiek: 30 Dołączył: 12 Sty 2008 Posty: 51 Skąd: Nowe Miasto
Wysłany: 2011-03-03, 13:05 Pożegnanie z golfem :-(
No i stało się .
Z wielkim żalem , ale jednocześnie ze spora ulga pożegnałem się ze swoim golfikiem , stając się "szczęśliwym" posiadaczem Opla Astry 1.4 16 V 90KM , i muszę stwierdzić , że w golfiku to było prawdziwe , stare , poczciwe 90 koni , te w oplu to żrebaki , które chcą się wyrwać , ale lejce je trzymają
Pozdrawiam wszystkich
globi 30
Ostatnio zmieniony przez Globi30 2011-03-03, 15:12, w całości zmieniany 1 raz
To miło że postanowiłeś się pożegnać, ale chyba nie w tym dziele bo zamiast przedstawić tu swój wóz to informujesz o jego sprzedaży i jeszcze hejtujesz na VW:
Globi30 napisał/a:
ale jednocześnie ze spora ulga pożegnałem się ze swoim golfikiem
2011:Integracja Racibrz,Ossy,III VAG Meeting Bielawa,Spot integracja-Wodzisław Śl.,SCP,Spot Między forumowy Opole, Spot Integracja z Czechami Virbice,Zakończenie sezonu Kraków
Silnik: 1.8 ABS 90 KM
Wiek: 30 Dołączył: 12 Sty 2008 Posty: 51 Skąd: Nowe Miasto
Wysłany: 2011-03-03, 14:02
Panowie
Ulgę odczułem tylko z tego względu , że udało mi się sprzedać za w miarę rozsądne pieniądze , a nie że się z golfem rozstałem .
Trafiła mi się okazja kupna astry od znajomego i tylko z tego powodu to zrobiłem , a golfik swoje lata już miał i ostatnio ostro sie za niego rdza wzięła.
Byłem bardzo zadowolony z jazdy tym samochodem i jak napisałem w porównaniu do astry był o niebo lepszy samochód , ale za dużo bym musiał w niego zainwestować .
pozdrawiam i z góry przepraszam za to , że wypowiedziałem się nie w tym dziale
Silnik: 1.8 ABS 90 KM
Wiek: 30 Dołączył: 12 Sty 2008 Posty: 51 Skąd: Nowe Miasto
Wysłany: 2011-03-04, 08:33
LukTychy napisał/a:
Globi30, ja innej marki kompletnie nie akceptuje... TYLKO VW
Panowie
Sami wiecie jak w dzisiejszych czasach ciężko kupić dobre auto .
Na giełdach czają się handlarze , w wyplakowanych i wypicowanych furach , kupionych dzień wcześniej od "zwykłego śmiertelnika" za połowę tej ceny którą sobie sami życzą , bądź wyklepanych chałupniczymi metodami i zostawiajacych cztery ślady , ale ich ocena jest tylko jedna " igła , nic , nie puka , nic nie stuka" .
Tydzień temu na giełdzie spotkałem się z takim baranem , który cofną licznik zamiast na 111000 km to na 11100 km jak mu o tym powiedziałem wielce się zdziwił , oburzył i pomkną do swojej stodoły korygować błąd.
I jak tu nie korzystać z okazji kupna pewnego auta , skoro dookoła czają się tylko "ku.... i złodzieje".
Mi w tej chwili samochód ma służyć do pewnego i w miarę taniego przemieszczania sie , a nie do lansu , a do golfa jak powiedziałem z pewnością jeszcze wrócę.
Panowie wiem że lubicie swoje trójki, ale czy to taki idealny samochód ? Każdy z nas kiedyś pożegna się z nim i kupi coś "lepszego" - większego,mniej palącego itd.. No może nie na Opla ale np. na Audi. Sam planuje zakup A6 ale zamiast zbierać wciąż dokładam do mojego goofera - nie wiem to jakaś choroba chyba. Wciąż mówię że już nic nie zmienie, i ... znów coś kupuję
Silnik: 1.8 ABS 90 KM
Wiek: 30 Dołączył: 12 Sty 2008 Posty: 51 Skąd: Nowe Miasto
Wysłany: 2011-03-04, 19:33
gaceq napisał/a:
Panowie wiem że lubicie swoje trójki, ale czy to taki idealny samochód ? Każdy z nas kiedyś pożegna się z nim i kupi coś "lepszego" - większego,mniej palącego itd.. No może nie na Opla ale np. na Audi. Sam planuje zakup A6 ale zamiast zbierać wciąż dokładam do mojego goofera - nie wiem to jakaś choroba chyba. Wciąż mówię że już nic nie zmienie, i ... znów coś kupuję
Ale bądźmy wyrozumiali dla kolegi
Dzieki gaceq
Widze , że jednak znalazł się ktoś kto kieruje się również rozsądkiem , a nie tylko sentymentem.
Mój golfik również zaskakiwał mnie coraz nowszymi usterkami , które z racji na wiek musiały się pojawić .
Jeździłem nim ponad trzy lata przez ten czas wymieniłem silnik , kilkakrotnie gumowe elemrnty zawieszenia , sprzęgło (swoją drogą to ja się zastanawiam czy tylko ja trafiałem na tak badziewiasta części typu tuleje wachacza , poduszki amortyzatora , końcówki drzążków , że przez okres jego użytkowania wyminiałem je parę razy.) , blacha posypała się niemiłosiernie , padł alternator , centealny w drzwiach kierowcy , dmuchawa chodziła na jednym biegu.
Niby pirdoły i mógłbym zainwestować parę złotych i było by ok. tylko , że w tak leciwym aucie jest tylko kwestia czasu , aż sypnie się coś nowego , a to niestety kosztuje.
Ale widzę , że dla wielu sprzedaż golfa jest równa poddaniu się samokastracji bądź jeszcze gorszą zbrodnią.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach