przepisy mozna interpretowac w rozny spospob a chyba najlepszy to taki odnosnie :
- jedziesz i masz kawalek to swiatel wiec wiesz ze zdarzysz wyhamowac ale wolisz depnac wtedy mandacik murowany bo w chwili jak bedziesz pod sygnalizatorem zapali sie czerwone
- jedziesz masz zielone i bardzo blisko sygnalizatora zapali sie zolte wtedy mozesz przejechac nikt ci nic nie zrobi
Patrząc w Google to właśnie sygnalizacja s-3 była, jak tam napisałem lewy pas umożliwia jechać prosto albo w lewo, ale teraz zwątpiłem czy sygnalizacja s-3 chodzi o to ze na światłach są strzałki? Bo jeżeli tak to tamto miało nad sygnalizacja znak do jakich manewrów jest sygnalizacja.
Jak na światłach były strzałki jakiego kierunku dotyczy sygnalizacja to był to s-3, oznaczający bezkolizyjny przejazd. Reasumując - nikt nie miał pozwolenia na wbicie ci się w paradę jak masz zielone, bo tylko ty to zielone mogłeś w tym momencie mieć. Albo oni wjechali na czerwonym albo sygnalizacja jest zepsuta o ile było u ciebie zielone jak oni wjechali.
Poprę cytatem z kodeksu:
Cytat:
§ 97. 1. Sygnały świetlne nadawane przez sygnalizator kierunkowy S-3 dotyczą kierujących jadących
w kierunkach wskazanych strzałką (strzałkami).
2. Przepisy § 95 ust. 1 i 2 stosuje się odpowiednio do sygnałów nadawanych przez sygnalizator
kierunkowy S-3.
3. Sygnał zielony nadawany przez sygnalizator kierunkowy S-3 oznacza, że podczas jazdy we
wskazanym kierunku nie występuje kolizja z innymi uczestnikami ruchu.
4. Sygnalizatory kierunkowe S-3 nadające sygnały przeznaczone tylko dla pojazdów skręcających w
lewo mogą nie być umieszczone po prawej stronie drogi.
strzeliniasty ja wjechałem spokojnie na zielonym zatrzymałem się na przejściu dla pieszych jak mi z naprzeciwka auta ruszyły i jak zerkałem na sygnalizacje jeszcze zielone dopiero zaraz zółte i czerwone wiec żadnej wariant twój nie pasuje
uzbek napisał/a:
Jak na światłach były strzałki jakiego kierunku dotyczy sygnalizacja to był to s-3, oznaczający bezkolizyjny przejazd. Reasumując - nikt nie miał pozwolenia na wbicie ci się w paradę jak masz zielone, bo tylko ty to zielone mogłeś w tym momencie mieć. Albo oni wjechali na czerwonym albo sygnalizacja jest zepsuta o ile było u ciebie zielone jak oni wjechali.
Na światłach nie było strzałek był znak nad sygnalizacja mówiący jakie manewry można z tego pasa i tej sygnalizacji wykonać. I jak pisałem mijam linie zatrzymania przed sygnalizacja i miałem wtedy zielone i nagle hamuje bo mimo ze mam zielone z naprzeciwka ruszyli. Jeszcze jak się zatrzymałem to chciałem cofnąć jak już po chwili stania na de mną na sygnalizacji w końcu wbiło się czerwone,ale samochód za mną stał i w sumie raczej na Lini zatrzymania nie stał,chyba tez o to zaskoczyło.
strzeliniasty ja wjechałem spokojnie na zielonym zatrzymałem się na przejściu dla pieszych jak mi z naprzeciwka auta ruszyły i jak zerkałem na sygnalizacje jeszcze zielone dopiero zaraz zółte i czerwone wiec żadnej wariant twój nie pasuje
uzbek napisał/a:
Jak na światłach były strzałki jakiego kierunku dotyczy sygnalizacja to był to s-3, oznaczający bezkolizyjny przejazd. Reasumując - nikt nie miał pozwolenia na wbicie ci się w paradę jak masz zielone, bo tylko ty to zielone mogłeś w tym momencie mieć. Albo oni wjechali na czerwonym albo sygnalizacja jest zepsuta o ile było u ciebie zielone jak oni wjechali.
Na światłach nie było strzałek był znak nad sygnalizacja mówiący jakie manewry można z tego pasa i tej sygnalizacji wykonać. I jak pisałem mijam linie zatrzymania przed sygnalizacja i miałem wtedy zielone i nagle hamuje bo mimo ze mam zielone z naprzeciwka ruszyli. Jeszcze jak się zatrzymałem to chciałem cofnąć jak już po chwili stania na de mną na sygnalizacji w końcu wbiło się czerwone,ale samochód za mną stał i w sumie raczej na Lini zatrzymania nie stał,chyba tez o to zaskoczyło.
No to to jest możliwe bo jak jest s-1 to trzeba ustąpić jadącym z przeciwka bo jesteś z nimi w jednakowej sytuacji, a jak na zielonym wjedziesz za sygnalizator to już jesteś na skrzyżowaniu i musisz je opuścić jak będzie możliwość. Nie mogłeś wyjechać głębiej niż tylko na pasy?
No to to jest możliwe bo jak jest s-1 to trzeba ustąpić jadącym z przeciwka bo jesteś z nimi w jednakowej sytuacji, a jak na zielonym wjedziesz za sygnalizator to już jesteś na skrzyżowaniu i musisz je opuścić jak będzie możliwość. Nie mogłeś wyjechać głębiej niż tylko na pasy?
Mogłem głębiej(chociaż w sumie nie zdziwiłbym się ze i tak bym stał dalej na pasach),tylko tak to mnie zaskoczyło,bo jeżdżąc tym skrzyżowaniem zawsze jechałem,zielone skręcam w lewo a tamci stoją tym razem dojeżdżałem jak zielone już świeciło i widocznie tak tam działa ze w końcowej fazie zielonego tamci tez dostają zielone, a ja tak stoję zdziwiony,do góry zerkam może mam czerwone ale nie zielone i po chwili zółte i czerwone i tak stoję zaskoczony,jak stanęli wziąłem pojechałem. Ogoleni to sytuacja jest normalna i na innych skrzyżowaniach mnie to nie dziwi to oczywiste i nic w tym dziwnego , tylko mowie dziwne się dla mnie stało ze tam coś takiego wydarzyło się
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach