Zrobiłem jeden błąd, kupiłem opony Fulda, są dobre, ale oryginalnie były Continental (chodź tak naprawdę nie zawsze, ale głównie zakładali ContiEcoContact, chodź w specyfikacji napisane jest- opony bez wyszczególnionego producenta), jednak w praktyce głównie zakładali do VW w 1995r. Continental. Także jak te się zużyją to kupuje ContiEcoContact.
ok, ktoś wrzuci co najlepsze bo nie pamiętam nazwy konta na forum vwgolf i nie chce mi się zakładać nowego
_________________ Moje mk3 “go to work, send your kids to school
follow fashion, act normal
walk on the pavements, watch T.V.
save for your old age, obey the law
Repeat after me: I am free”
Silnik: ABU Pomógł: 15 razy Wiek: 30 Dołączył: 24 Kwi 2008 Posty: 455 Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-06-29, 15:30
e2, na życzenie z tematu jego autorstwa "Czy garażowanie samochodu sprzyja korozji?"
-Mogłoby się wydawać, że garażowanie samochodu zmniejsza podatność na korozję, mam jednak inną koncepcję- że sprzyja korozji! Wiadomo, że zimą samochód poddawany jest działaniu soli drogowej, która bardzo sprzyja korozji. Jak wiadomo, najlepszym sposobem na rozpoczęcie korozji jest zostawienie samochodu, brudnego, po zimie, od soli, na np. całe lato gdy temperatura wzrośnie, bez umycia go. Garażując samochód, robimy codziennie w zimie właściwie podobną czynność. Wjeżdżamy do garażu i cały lód i śnieg z solą roztapia się i wpływa do zakamarków karoserii. Gdy zostawimy samochód na zewnątrz to sól jest na nim w znacznie mniej agresywnej postaci- jako śnieg i lód.
Nie mówię, że to musi być napewno prawdziwa teoria, ale wiele na to wskazuje. Mogę dodać, że sugeruje to stan mojego samochodu- nie jest garażowany, a naprawdę nie ma prawie woogle rdzy, a ma już 16 lat.
Tak, nie wiem czy mój samochód był garażowany czy nie, ale przypuszczałbym, że nie był, ze względu na to, że miał dość wyblaknięte zderzaki (które odnowiłem farbą Sonax i już nie są wyblaknięte) i miał całkowicie wyblaknięty zanczek na klapie, który wymieniłem na nowy oryginał.
-Jeśli chodzi o korozję to rzeczywiście, była, ale nie progu, ale podłogi przy progu- na niewiekim odcinku, progu na szczęscie nie wzięło, ale dziura załatana już dawno naprawiona. W każdym razie widocznej (jak się stoi przy aucie) rdzy nie ma w tym samochodzie, wprawdzie były na nowo zabezpieczane progi przezemnie, ale nawet jakbym tego nie zrobił to i tak jakby stać przy aucie i go oglądać to nie byłoby widać rdzy. Akurat jakieś 5 dni temu słyszałem przypadkowo jak jacyś robotnicy zachwycali się moim autem, że ma 16 lat (patrzyli po szybach), a jak nowy wygląda.
-Pokazałem już dawno te zdjęcia. Tamte zdjęcia niczym nie różnią się od dzisiejszych, czy mam co 8 miesięcy zdjęcia robić? Samochód tak samo wygląda. Aha, nikt nie wymieniał żadnych części nadwozia u mnie, wszystko jest na 100% oryginalne. Jeśli miałbym coś podjeżewać to tylko jeden błotnik, przy kierowcy, może on był kiedyś wymieniony, ale niewiem. Bo nigdzie nie ma widocznej rdzy, ani nie ma purchli, a na nim tylko jest purchel. Aha, rzeczywiście, jest jedna zmiana w porównaniu do tamtych zdjęć...- są założone nowe, oryginalne z salonu, felgi stalowe, ale zdjęcia felg też pokazywałem osobno.
Dlaczego mój samochód jest w tak dobrym stanie?:
1. Przestrzegam w 100% oryginalnej instrukcji obsługi.
2. Używam prawie zawsze oryginalne części z salonu VW, a jak nie to bardzo dobrych zamienników.
3. Naprawiam szybko to co nadaje się do wymiany.
4. Samochód był w świetnym stanie jak go kupiłem.
Byłby jeszcze bardziej niesamowity, żeby nie kilka drobnych wgniotek parkingowych, które powstały po przyjeździe do Polski, jak kupowałem to ich nie miał, ale wiadomo jak w Polsce wysiadają z samochodu- walą na lewo i prawo drzwiami. Chociaż zamierzam je systematycznie usuwać- sposobem bez malowania, ale jest to bardzo drogie, ale efekt jest niesamowity, poprostu znikają i blacha jest równa jak za nowności.
Zrobiłem jeden błąd, kupiłem opony Fulda, są dobre, ale oryginalnie były Continental (chodź tak naprawdę nie zawsze, ale głównie zakładali ContiEcoContact, chodź w specyfikacji napisane jest- opony bez wyszczególnionego producenta), jednak w praktyce głównie zakładali do VW w 1995r. Continental. Także jak te się zużyją to kupuje ContiEcoContact.
No coś Ty. Na forum się nie pochwalił ale to pewnie dlatego bo w aso powiedzieli, że jak nie będzie jeździł i trzymał go będzie w garażu to nic się nie powinno zepsuć
Silnik: 1,6 AEA Pomógł: 14 razy Wiek: 28 Dołączył: 31 Sie 2009 Posty: 482 Skąd: LKS
Wysłany: 2011-06-30, 20:40
czaro napisał/a:
mazzieh84 napisał/a:
Widział ktoś Enia gofra?
No coś Ty. Na forum się nie pochwalił ale to pewnie dlatego bo w aso powiedzieli, że jak nie będzie jeździł i trzymał go będzie w garażu to nic się nie powinno zepsuć
gello1, jako że pracuję w galwanizerni to wiem, że jedyne miejsce gdzie nic nie rdzewieje to kwas, więc trzeba mu podsunąć ten pomysł. Niech kupi basen, parę tysięcy litrów kwasu solnego i auto do środka. Co najwyżej mu auto zniknie ale nie zardzewieje
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach