Silnik: 1.8 ABS + GAZ Pomógł: 15 razy Wiek: 22 Dołączył: 06 Sie 2011 Posty: 712 Skąd: ma wiedzieć ?
Wysłany: 2012-01-20, 11:20 Czy tez macie obsesje na punkcie swojego auta ?
Dziwne mam uczucie. Moze to dlatego ze to moje pierwsze auto kupione za swoje nie zadne rodzinne auto. Ciekawi mnie czy tez tak macie ze uwielbiacie cos robic przy aucie nawet jakas srubke dokrecac byle by byc blisko niego haha
Moja znajoma mówi że jestem zboczony na punkcie swojego auta i to jak mówię że kulturalnie go wyczyściłem to mi mówi: cyt. "kulturalnie i regularnie. Tak czystego auta chyba w życiu nie widzialam "
a jak coś w nim modzę to słyszę: "znów ci w nim coś brakuje?? byś kupił jakiego kfffiatka jakiejś dziewczynie" i zrozum dziewczyny... wiesz o co im chodzi??
to nie moja wina że mam chyba "małe" zboczenie motoryzacyjne... hmmm ale to źle że facet lubi pogrzebać w aucie?? kulturalnie tylko dbam o swoje maleństwo hehe
Heh to tez jest MOJE pierwsze auto za MOJE piniadze ciezko zarobione, jakbym mial sie gp pozbyc to bym nie umial, sentyment do auta by nie pozwalal
Najlepsze sa efekty zakonczonej pracy (nawet drobnej)
Moja narzeczona na samochód mówi że to moja kochanka ale o taką kochankę nie jest zazdrosna wie że mam świra na punkcie samochodów i się cieszy że mam takie hobby a przy samochodzie lubię się dłubać jak najbardziej
To mój 4 samochód za swoje pieniądze, ale jeszcze nie miałem tak jak teraz, po przejściu przez cieńkiego, polo, i mk2, to jest moja miłość, brakuje tylko kasy, ale samo czyszczenie dupereli daje wiele radości. MkIII coś po prostu w sobie ma.
A mnie już olały 3 dziewczyny które na koniec związku mi mówiły "Sypiaj z Golfem a najlepiej kup mu poduszke do spania"ale na reszcie jest jedna która ogarnia temat i wie że goferek to moje oczko w głowie i to toleruje
Silnik: 1.6 ABU + LPG Pomógł: 5 razy Wiek: 22 Dołączył: 18 Kwi 2011 Posty: 870 Skąd: Lubin
Wysłany: 2012-01-21, 13:57
Moj golf to pierwsze moje auto za swoje zarobione pieniadze
lubie dlubac przy nim naweto jest ok to cos zmienic na lepszego nowego itd
moja dziewczyna tez czasem gada Ty to nie masz co robic tylko siedzisz w tym garazu hehehe
juz nie moge doczekac sie wiosny by go samodzielnie umyc a nie tam myjka jakas
dorwac wosk czernidlo i poszli w taniec
Silnik: 1.8 GT z LPG Pomógł: 1 raz Wiek: 19 Dołączył: 26 Kwi 2011 Posty: 262 Skąd: Sieradz
Wysłany: 2012-02-04, 14:01
Swojego Golfa także kupiłem za własne zarobione pieniądze - głównie z roznoszenia ulotek. Odkładałem na niego blisko 2 lata i ... udało się ! Jest jaki jest, ale to zawsze pierwsze własne 4 kólka ( dopóki któreś nie odpadnie hehe) dlatego rozumiem Was doskonale i też mam takie uczucie ... bez przerwy myslę co by tu naprawić, wymienić żeby coś poprawić....
Silnik: ADY Pomógł: 8 razy Dołączył: 23 Kwi 2011 Posty: 375 Skąd: Jaworzno
Wysłany: 2012-02-04, 14:12
hehe gdybyśmy nie mieli obsesji to byśmy tutaj nie siedzieli
ja mam tak, że lubię gadżety... a zwłaszcza sygnowane VW... GTI to moje oczko w głowie i mimo to, że strzela czasami y to i tak uważam, że jest to MÓJ samochód
_________________ Wąsko i wysoko... Na przekór stereotypom
Silnik: 1,6 ABU Pomogła: 10 razy Wiek: 23 Dołączyła: 10 Lis 2011 Posty: 911 Skąd: Ozorków (EZG)
Wysłany: 2012-02-05, 01:09
ja rownież sama na nie zapracowałam;) i jakos utrzymuje je. Moje oczko w głowie wiele rzeczy jest do zrobieni to odkładam kase i robię. Mimo, że jestem kobietą to sobie malo co kupuje reszta idzie na golfa;p
Pierwsze ukochane i wymarzone auto po zdaniu prawka:) i niestety pierwsze mandaty nim. Pomimo ze wiele osob uwaza ze powinnam go sprzedac bo wiele funduszy chłonie i tak nie ma opcji sprzedaży za bardzo go ubóstwiam;)
Ja to najchętniej bym z dziada nie wysiadał, mam ogromną chęć coś ciągle przy nim robić ale co ja mogę jak w portfelu pucha, zostaje tylko na ropę
Jak coś jest z nim tylko nie tak to mnie denerwuje przeogromnie, no i myję go i sprzątam regularnie.
Silnik: 1.9 TDI (AHU) Pomógł: 6 razy Wiek: 22 Dołączył: 01 Sie 2010 Posty: 201 Skąd: Pszów
Wysłany: 2012-02-05, 15:43
Dołączam do grona maniaków Sporo osób wokół mnie jest na "nie" jeśli chodzi o mojego Golfa Że stary, że skarbonka, że się z nim obchodzę jak z jajkiem... I co z tego? Moje 1sze auto, bardzo o niego dbam i zamierzam nim pojeździć jak najdłużej
Niech tylko wiosna w końcu zawita i zacznie się zabawa z nowymi gratami
Silnik: 1.8 GT z LPG Pomógł: 1 raz Wiek: 19 Dołączył: 26 Kwi 2011 Posty: 262 Skąd: Sieradz
Wysłany: 2012-02-05, 21:12
powiem Wam kochani , że to auto ma w sobie coś takiego.... kiedyś, gdy szukałem auta które by mi się spodobało nawet na Golfa nie spojrzałem. Źle mi się kojarzył. Uparłem się za to na Forda Mondeo. ( swoją drogą do dzisiaj uważam że to bardzo fajne auto), ale wszyscy na pierwsze auto polecali Golfa. Pojechalem oglądać bryki za kilka tys i okazalo sie ze nie jest tak kolorowo. Przypadkiem trafiłem na całkiem ładnego Golfa. Zaczęły się oględziny itd. wiadomo. Stwierdzilem że mi odpowiada i go kupilem. Jeździ nim się naprawdę miło, pomimo jego kaprysów ( drobne, upierdliwe usterki ). Każdy kto nim jedzie ( nawet posiadacz dużo nowszej czy mocniejszej fury) mówi że naprawdę jest to przyjemność, a przecież to tylko zwyłky 90 konny , stary nie duzy Golf ! Czyżby jednak auto z duszą....?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach