Wysłany: 2009-01-28, 11:20 Problem z żarówkami Mk4
Witam...
W moim mk4 spalila juz mi sie trzecia zarowka...
Mam problem z zarowakami od swiatel mijania(H7)(czyli tzw swiatla krotkie)
Za kazdym razem gdy wymienie zarowke to ona mi sie spali... (zarowki pala sie w lewym reflektorze)
1.Zalozylem zarowke jezdzilem dwa dni(samochod byl garazowany), gdy wieczorem auto stalo na dworze(ok.5godz) i odpalilem silnik potem swiatla i zarowka sie spalila
2. Znowu wymienilem zarowke jezdzilem caly dzien(samochod garazowany), wieczorem bylem u dziewczyny samocho stal na dworze po odpaleniu silnika i swiatel znowu spalila mi sie zarowka
od wiatel drogowych(H7)(cztli tzw swiatla krotkie)
tad dla jasności
Światła drogowe to potocznie są długie czyli ta niebieska kontrolka
Światłą mijania to potocznie są krótkie czyli te co na nich jeździmy cały rok
Światła pozycyjne to te co palą się jak włącznik jest w pozycji 1 a nie którzy mówią na nie postojowe czyli to błędne określenie
a co do Twojego problemu to posprawdzaj masy na lampach czy nie są poluzowane lub jest ich brak, dalej jadąc fajnie by było jak byś zmierzył napięcie czy nie jest za wysokie (ja tak miałem kiedyś z halogenami całe napięcie szło na jeden halogen bo drugi nie miał masy)
Znowu pojawil sie ten sam problem...
Za kazdym razem po odpaleniu silnika musze poruszac kostka , ktora wchodzi na zarowke(gdy poruszam swieci sie)..
Myslalem ,ze to moze wsowki sa za luzne... ale podgialem lekko te wsowki i kostka nie jest luzna ,ale po kazdym zgaszeniu silnika i po ponownym odpaleniu po dluzszym postoju zarowka nie swieci;/;/
MOZE KTOS Z WAS WIE GDZIE ZNAJDE DOBREGO ELEKTRYKA W SZCZECINIE??
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach