Silnik: 1.9 T D I
Wiek: 20 Dołączył: 20 Cze 2011 Posty: 188 Skąd: Wągrowiec
Wysłany: 2011-11-08, 22:00 Zapieczone Alusy
Witam was. Chciałbym się zapytać czy macie jakiś sposób na zapieczone alusy dziś chiałem zdjąc i z przodu zeszły po malej walce a z tyłu ni hu hu normalnie ani drgneły macie na to jakies sposoby czy coś? Masakra jakaś ...
_________________ Piłeś nie jedź, nie piłeś ... wypij
SanchoPancho, dobrze ustawic "dupkę" na pieńkach..... no i niestety... kawal dechy dlugi lub mlotek..... ja mialem to samo bo mialem stalowki na zime od OPLA i takze wiem.... na wulkanizacji z mlota traktowali
SanchoPancho, nie musi.... a od czego masz te alki???Mozesz jeszcze jeden sposob zrobic ochodz nie polecam popuść szpilki i wyjedz na polna droge..... ale miej ze soba lewarek....
Silnik: 1.9 T D I
Wiek: 20 Dołączył: 20 Cze 2011 Posty: 188 Skąd: Wągrowiec
Wysłany: 2011-11-08, 22:14
Też tak myślałem żeby tak zrobić alki od OPLA Astry więc wiesz wtedy na forum nie byłem, obczajony w temacie też, a za tanie pieniądze to brałem weszły ciasno ale weszly. Teraz po użytkowaniu forum wiem że alusy same z siebie jeszcze sie zapiekają a co dopiero chu... dopasowane. Ku... ciągle coś
_________________ Piłeś nie jedź, nie piłeś ... wypij
SanchoPancho, no to msz to samo co ja
No niestety musisz tak zrobic..... odrecenie szpilek nic nie pomoze.... ino brac dobra szeroka deche i walic.... nic innego nie wymyslisz... chyba ze pojedziesz do wulkanizacji to Ci mlotem bede walic....
SanchoPancho, ja bym potraktował WD40 potem młotkiem ale jest jeszcze jeden sposób ale więcej roboty trochę odkręcić koło razem z piastą jeżeli da rade i zbić potem miałem to samo na drugi raz posmaruj smarem miedziowym nie będziesz miał problemu
Silnik: 1.8 ABS + GAZ Pomógł: 15 razy Wiek: 22 Dołączył: 06 Sie 2011 Posty: 712 Skąd: ma wiedzieć ?
Wysłany: 2011-11-09, 07:37
ja znowu mam zrobiony kawalek preta grube jak nie wiem zgiety tak by wszedl miedzy aluski i na koncu ma takie splaszczenie jak plaski srubokret no i to mi sie wbija miedzy felge a piaste lub tarcze i po troszke i schodzi.
takze potrzeba taki pret, mlotek miedziany lub inny, wd40 i troche sily i wszystko ladnie zejdzie i nic nie bedzie uszkodzone
Silnik: TDI AFN ++ Pomógł: 32 razy Wiek: 27 Dołączył: 15 Mar 2008 Posty: 1399 Skąd: Lidzbark Warmiński
Wysłany: 2011-11-10, 11:38
deseczke szeroka i pukac mlotkiem do okola krecić kołem i obstukiwac noga po oponie, popsikać wd40 tam gdzie sia da- moze troszke chciaz pomoże no i stukac stukac i jeszcze raz stukac, tylko z wyczuciem bo jak za mocno przyłozysz to i alusa mozesz pogiąc, a na przyszłośc smar miedziany i przy nastepnej wymianei nei bedzieszmiał problemu.
_________________ Zapraszam do obejrzenia mojego "ARL"-a;-)
No dobra ja mialem przy poprzedniku stalowki od Opla.... zaden samr nie pomoze na nastepny raz..... Otwor centrujacy rozni sie o ok 1-1,5mm.... sam wulkanizator mi powiedzial..... takze najlepiej na nastepny raz troche szlifierka zrobic.....
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach