jak było u mnie o świcie -24 st C to miałem wrażenie jak by mi ktoś amortyzatory zaspawał, to normalne przy tak niskich temperaturach, pozatym przy wygłupach w zimę to pełno śniegu zamarza przyklejone to wszystkiego pod autem, miedzyinnymi do zawieszenia, ja dzisiaj poodrywałem z 10 kg lodu z nadkoli
Silnik: 1,6 ABU + LPG 55kw Pomógł: 9 razy Wiek: 25 Dołączył: 27 Lip 2008 Posty: 167 Skąd: Łódzkie
Wysłany: 2009-01-08, 20:41
Fakt często śnieg zamarznięty i błoto pod spodem auta sieje panike w czasie jazdy mnie kiedyś jak przekraczałem 110km/h to kierownica dziwnie się trzęsła i ogólnie ciężko się skręcało.... auto dostało porządne mycie od spodu i wszystko minęło no i lepsze przyśpieszenie wróciło bo chyba z tona syfu wypłynęła z nadkoli i całego spodu
tesh tak mialem przy -20 juz pojechalem na diagnostyke bo myslalem ze cos z amorami z tylu sie dzieje bo strasznie zaczelo dobijac. diagnosta powiedzial ze amory loozik cala zawieszka tesh. dzis przyszla odwilz i wszystko ustapilo
_________________ JAK RYCERZE ZAWSZE BRONIMY HONORU {Z}
U mnie też tak jest - a wina moim zdaniem leży po stronie części gumowych jakie są w zawieszeniu, czyli wszystkie elementy które składają się z gumy a najbardziej to tłuczenie słychać dzięki poduszkom gumowym na samej górze McPhersona jak i z tyłu na amorze - po prostu im niższa temperatura tym guma robi się coraz twardsza i robi się z niej taki kamień.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach