Panowie, 2 tygodnie temu byłęm na przegladzie, wyszlo ze jeden amor jest juz słaby,ale jeszcze spoko mozna jezdzic. Po ostatnich mrozach ten swintuch stuka jak cholera, czy jest mozliwe ze przez te mrozy umarł całkowicie??
2011:Integracja Racibrz,Ossy,III VAG Meeting Bielawa,Spot integracja-Wodzisław Śl.,SCP,Spot Między forumowy Opole, Spot Integracja z Czechami Virbice,Zakończenie sezonu Kraków
pierwsze co sprawdz to czy nie leci olej z amortyzatora jak leci to on juz sie nie nadaje do niczego i jest do wymiany.. a stuki mogly przycznic sie tak jak pisze Lucas, przez mrozy dostal sie lód miedzy amor i dlatego sa te dzwieki no i jak byl slaby to woda zalatwiła swoje
2011:Integracja Racibrz,Ossy,III VAG Meeting Bielawa,Spot integracja-Wodzisław Śl.,SCP,Spot Między forumowy Opole, Spot Integracja z Czechami Virbice,Zakończenie sezonu Kraków
sprawdż to, sprawdź tam to.... po co sprawdza. wystarczy pomóżdżyć . jest zimno , temp bardzo niska,
jak wiemy metal jak sie zmrozi to sie kurczy,to samo z gumą-tuleje,poduszki gumowe-zimne wiec sa twarde i sa mniej elastyczne.a ze na zewnatrz jest temp. taka a nie inna wiec następuja takie sceny...zaczynają pukac czesci te które sie zaczynają w duzym stopniu zużywac bądź są zużyte a niska temp pomaga im aby dały szybciej o sobie znac...takze spokojnie...
Silnik: 1.8 AAM LPG Pomógł: 3 razy Dołączył: 23 Sie 2009 Posty: 50 Skąd: świecie
Wysłany: 2009-12-30, 20:13
no troche wasz teksty mnie uspokoiły. Miałem wypadek(oczywiście dużym pojazdem nie golfikem) rozwaliłem gościa na pół. Ze względu że jestem na zwolnieniu troche nie jeżdziłem, no i wsiadam do golfa a tam wszystko puka jakoś tak inaczej. Teraz nie wiem czy to psychoza po wypadku czy coś się sypło, mam nadzieje że to mrozy.
może komuś się przyda: stukanie nie jest dziełem przypadku, trochę podjechany amorek nie ma już pełnej szczelności lub jeśli komuś zsunie się osłona tłoczyska dostanie się woda ew. wilgoć wtedy przy większych temp ujemnych amortyzator najnormalniej w świecie zamarza i nie pracuje a co za tym idzie tłucze na dołach, jeśli temp wzrośnie amor odmarznie i problem znika
kolega simon220 ma rację... mi też powiedzieli na przeglądzie że tylny lewy amor wylany... jak spadła temp poniżej zera to amor walił jak wściekły a cały tył podskakiwał... dlatego teraz odpalam maszynę tylko jak mróz puści a na wiosnę nowy komplecik gwintu trza będzie założyć
2011:Integracja Racibrz,Ossy,III VAG Meeting Bielawa,Spot integracja-Wodzisław Śl.,SCP,Spot Między forumowy Opole, Spot Integracja z Czechami Virbice,Zakończenie sezonu Kraków
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach