dzisiaj wymieniłem łożysko na maxgear wydaje się być solidniejsze troche grubszy koszyczek, w Rouville w ręce dało rade zgiąć koszyczek
słuchajcie a jak to jest z tym dokręcaniem jak miałem podniesiony samochód wyregulowałem tak żeby nie było luzu i podkładka się ruszała opuściłem samochód w jest luz w kole o.O jak złapałem za górę koła i zabujałem to jest wyczuwalny luz, to trzeba jeszcze dokręcić łożysko przykręciłem tak żeby nie było luzu to podkładka ciężko chodzi
Bo chytry dwa razy traci...
Kup FAGa lub SKFa. To podstawa.
Po drugie. Nie "dopierdalaj" na maxa jak Ci tu radzi taki jeden madry.
Dokrec na maxa z wyczuciem, popusc a po kilku ladnych kilometrach dociagnij ponownie.
Kolo ma sie swobodnie krecic i nie miec luzu (ruszasz kolem w poziomie i pionie zeby to zweryfikowac)
A jak masz luzy miedzy czopem a lozyskiem to mozesz go delikatnie napunktowac na calym obwodzie.
Silnik: 1.6 ABU + LPG Pomógł: 27 razy Wiek: 21 Dołączył: 14 Sie 2009 Posty: 827 Skąd: TKI | Kielce
Wysłany: 2011-11-20, 10:57
prekursor napisał/a:
PabloSBT napisał/a:
dzisiaj wymieniłem łożysko na maxgear wydaje się być solidniejsze troche grubszy koszyczek, w Rouville w ręce dało rade zgiąć koszyczek
słuchajcie a jak to jest z tym dokręcaniem jak miałem podniesiony samochód wyregulowałem tak żeby nie było luzu i podkładka się ruszała opuściłem samochód w jest luz w kole o.O jak złapałem za górę koła i zabujałem to jest wyczuwalny luz, to trzeba jeszcze dokręcić łożysko przykręciłem tak żeby nie było luzu to podkładka ciężko chodzi
Bo chytry dwa razy traci...
Kup FAGa lub SKFa. To podstawa.
Po drugie. Nie "dopierdalaj" na maxa jak Ci tu radzi taki jeden madry.
Dokrec na maxa z wyczuciem, popusc a po kilku ladnych kilometrach dociagnij ponownie.
Kolo ma sie swobodnie krecic i nie miec luzu (ruszasz kolem w poziomie i pionie zeby to zweryfikowac)
A jak masz luzy miedzy czopem a lozyskiem to mozesz go delikatnie napunktowac na calym obwodzie.
Rouville też niby markowe łożyska i siadały ;| robiłem już różnymi sposobami dokręcając na maxa dokręcając tak żeby nie było luzu, cały czas kręcąc bębnem podczas dokręcania, jedyne bo mnie dziwi to to że jak samochód jest na lewarku założe koło i przykręcę to nie ma luzu a jak podniosę to luzu nie ma może to nie łożysko ? bo tylko góra dół jest luźna na boki ani drgnie, i jakim cudem łożyska mogą się luzować jak tam jest podkładka zabezpieczająca z rowkiem. Z tego co wiem łożyska stożkowe są wytrzymałe i można na nich przejechać nawet 100tys km a mi się luzują co 300 km
Czopy wymienione więc je wykluczam na belce jak są luzy to też będą góra dół luzy czy na boki też?
Silnik: 1.9TDI 1Z Pomógł: 41 razy Wiek: 26 Dołączył: 15 Maj 2009 Posty: 1068 Skąd: Bielsko-Biała / Katowice
Wysłany: 2011-11-22, 12:55
To zastanowilbym sie jeszcze nad stanem tuleji tylnej belki. Bo jesli sa juz mocno zuzyte to cala belka bedzie chodzic na boki. Takich obciazen lozyska na dluzsza mete moga nie zniesc.
_________________ VW Vento 1.9TDI 1Z ++ Na potęge Posępnego Czerepu, mocy przybywaj! Captain Planet, he's our hero. Gonna take pollution down to (Euro)0
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach