mam problem nie pierwszy ale joz 2 ten sam polega on natym ze poraz drugi usmarzyl mi sie kolektor wydechowy usmarzyl to znaczy ze dostal temperatury i poprostu zrobila sie rysa wiec moge zaczac szukac nowego wie moze ktos czyja wina w tym czy ja mam pecha czy poprostu kolektor orginalny nienadaje sie czy cos innego ?
Silnik: pracuje jak złoto Pomógł: 144 razy Wiek: 30 Dołączył: 22 Lip 2007 Posty: 4010 Skąd: Szczecin
Wysłany: 2008-12-28, 22:43
wina moze byc ze zazwyczaj jak sie przykręca kolektory to każdy olewa siły dokecania tylko przykreca ile wlezie i nie jednakowymi siłami... z tego co pamietam kolektory przykeca sie na 25Nm, jesli przykeci sie naketki czy sruby z różnymi siłami to moze peknać kolektor pod wpływem temperatury. wiadomo to metal a własciwie żeliwo. żeliwo to najbardziej paskudny i zdradliwy materiał..do spawania zwłaszcza, bo albo sie pospawa i bedzie dobrze albo szlak go trafi odrazu albo za jakiś czas...wiadomo pod wpływem temp. stale sie rozciagaja. materiał pracuje...a jeszcze jak jest praca silnika wstrzacy itd....pomysl na chłopski rozum
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach