Jakis czas temu odziedziczyłem golfa III z 92r, po jakims czasie mialem dość porządny wyciek z chłodnicy, mechanik załozył nową, powiedzial ze poprostu byla stara i wszystko jest tip top. Teraz mam porzadny wyciek z nagrzewnicy bo caly czas w ukladzie chlodzenia robi mi cisnienie, ponadto woda dostaje mi sie do oleju wiec to zapewne peknieta głowica.
Ile mnie bedzie kosztowac naprawa głowicy i czy oprocz tego bedzie trzeba na cos wydac pieniadze bo slyszalem ze z zaworami tez trzeba cos kombinowac?
Kolego jezeli glowica ci pekla to odradzam ci jej robienie, natomiast jezeli poprostu poszla uszczelka (to jest prawdopodobne bardziej) to musisz splanowac glowice, zawory mozesz obrobic ale nie musisz. Mozesz to sprawdzic w nastepujacy sposób:
Kladziesz glowice na rownej powierzchni i od strony dzwigienek zalewasz ja benzyna. Jezeli ze spodu kapie benzyna, tzn z tych gniazd zaworowych (grzybkow) to znaczy ze te zawory masz do roboty.
Sam koszt nie powinien byc duzy. Ja mieszkam w Warszawie a tutaj ceny sa wygorowane. Jak mi pasek w mitsubishi strzelil i pogiol zawory to 250 zl chcieli i 30 zl za kazdy zawor (chyba).
Mam nadzieje ze pomoze ci to cos.
Pozdro
to znaczy ze albo wypracowala sie, albo ktos ja przegrzal, zalezy od pekniecia i gdzie ono jest. Glowica ma rozne kanaly olejowe, wody i w zaleznosci w ktorym i gdzie jest ulokowane pekniecie. Ja bym raczej szukal drugiej i ja obrobil.Przyczym sprawdzil czy juz kiedys nie byla szlifowana. Reasumujac, jestem za wymiana niz ryzykownym spawaniem. Chyba ze pekniecie jest "bezpieczne".
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach