Wysłany: 2008-04-02, 11:03 Disel 19 TD nie pali...
Wszystko bylo ok do momentu kiedy strzelila turbina, ale po tym obroty silnika nie byky przekraczane powyzej 3500. Bez turbiny jezdzilem tak z 2 miesiace bo czekałem na nowa. Wczoraj zaczol cos szwankowac, tracil moc, nie chcial odpalac jedynie palil na wcisnietym gazie i ssaniu. przy wyzszych obrotach bylo ok przy nizszych szarpal. No i zaczol kopcic.
Teraz moje podejrzenia, mozliwe ze jedna ze swiec siadla, pompa padla, Rozrzad hmm ale byl wymieniany niedawno chociaz zauwazylem ze mechanik nie dal oslony i pasek lekko sie poszczepil.. mozliwe ze sie pzestawil i tu lezy przyczyna tego wszystkiego.
Autkiem nie wolno ci zrobić nawet jednego metra !Nawet go nie zapalaj!!!Ja tylko odpaliłem w garażu ,było bum... i poszła głowica.Ścięty klin na kole pasowym wału głównego.Póki nie wywaliło Ci zaworów koszt około 1000 złotych,jeśli wywali koszt się podwoi!!Radzę na lawetę i do mechanika z doświadczeniem przy dieslach.Pozdrawiam
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach